
RZESZÓW. Pomysłów na pomnik Walk Rewolucyjnych jest bez liku. Ale czy są realne?
Taras widokowy, a może ścianka wspinaczkowa? Pomysłów na przebudowę słynnego na całą Polskę raczej nie ze względu na historyczną wymowę, ale formę przywodzącą na myśl kobiece kształty, pomnika Walk Rewolucyjnych jest mnóstwo. Jedne są mniej, inne bardziej realne, niektóre zupełnie oderwane od rzeczywistości. Pytanie, czy należy go w ogóle ruszać, zdaje się nie mieć odpowiedzi. Wszystko zależy od przysłowiowego punktu siedzenia. Jedno jest pewne: ewentualne zburzenie pomnika byłoby niezwykle kosztowne. Kilkadziesiąt żelbetonowych pali wbitych głęboko w ziemię utrzymuje kolosa w stabilnej pozycji. Ale kruszący się beton woła o pomoc.
Choć politycy spierają się, czy pomnik upamiętniający prowadzone walki rewolucyjne na Rzeszowszczyźnie powinien istnieć, dla młodych ludzi jest on symbolem samym w sobie, często punktem orientacyjnym w mieście. Z badania przeprowadzonego przez BD Center dla Rzeszowa wynika, że dla ponad 46 proc. respondentów (ze 1046 przepytanych) symbolem miasta jest pomnik Walk Rewolucyjnych. Na drugim miejscu znalazł się rzeszowski rynek z zaledwie 9,9-proc. wynikiem.
Kilka lat temu, kiedy pojawiły się pierwsze głosy o zburzeniu słynnego monumentu powstała nawet storna internetowa (www.pomnik.rzeszow.net) z petycją, pod którą można było (i można nadal) podpisać się i zawalczyć o jego ocalenie. Do tej pory uzbierało się 15 tys. 621 podpisów.
Taras albo krzyż?
Mimo tego pomysłów na ewentualną przebudowę pomnika nie brakuje. – Jedną z propozycji, z którą się spotkałem, było zdjęcie rzeźby oraz herbu i zrobienie ogromnego krzyża. Wystarczyłoby zrobić poprzeczne nacięcia na obu częściach pomnika – mówi Waldemar Szumny, wiceprzewodniczący Rady Miasta Rzeszowa i radny PiS. – Potem okazało się, że nie jest to możliwe, ponieważ konstrukcja nie wytrzymałaby tego.
Wśród innych koncepcji pojawiła się myśl zbudowania tarasu widokowego. Górna część pomnika zostałaby ścięta, na górze wybudowany oszklony taras, na który prowadziłaby winda puszczona środkiem pomnika. Jeszcze inne propozycje, znacznie starsze, sugerowały przebudowę pomnika na ściankę wspinaczkową, zrobienie z niego słupa reklamowego, albo, jak czytamy na stronie Urzędu Miasta Rzeszowa, żeby rzeźbę zamienić na serce. Żadna z sugestii nie chwyciła jednak nikogo za serce i pomnik jak stał, tak stoi. I niszczeje.
– Pomnik stał się symbolem Rzeszowa, czy komukolwiek to podoba się, czy nie. Jest wyrazistym i estetycznym elementem przestrzeni miejskiej. Majstrowanie przy nim z zamiarem nadania innego wyrazu ideowego, architektonicznego i artystycznego jest wielkim nieporozumieniem. Powinien pozostać w aktualnej formie – pisze na swoim blogu Wiesław Buż, radny SLD.
Ewelina Nawrot



28 Responses to "Co zrobić z najsłynniejszym rzeszowskim pomnikiem?"