Co zrobić z opuszczonymi ruderami?

Opustoszałe rudery to coraz większy problem powiatu mieleckiego. Fot. Paweł Galek
Opustoszałe rudery to coraz większy problem powiatu mieleckiego. Fot. Paweł Galek

MIELEC. Coraz większym problemem Mielca i powiatu są opustoszałe budowle, których właścicieli nie ma, albo trudno ich zidentyfikować. Tymczasem rudery nie tylko szpecą, ale również zagrażają bezpieczeństwu – zwłaszcza dzieci, które urządzają sobie tam zabawy.

Sztandarowy przykład to „galeria handlowa” przy ul. Wolności w Mielcu, którą rozpoczęto budować kilka lat temu i porzucono. Obiekt ten zagraża bezpieczeństwu ludzi i straszy wjeżdżających do miasta od strony Rzeszowa. Mielczanie mówią, że jest to miejsce schadzek tzw. elementu, młodzieży wagarującej i bezdomnych. Na porządku dziennym jest tam picie alkoholu i zażywanie narkotyków. Często dochodzi tam do utarczek i bójek.

Dariusz Rżany, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Mielcu, przyznaje, że w regionie jest coraz więcej takich obiektów: – Z reguły są to budynki jednorodzinne, które są nieużytkowane od dziesiątek lat – często stare i drewniane, ale nie tylko – mówi. – Niedawno rozpatrywaliśmy sprawę domu, który jest nieużytkowany od ponad 40 lat i grozi zawaleniem. Z kolei na terenie gminy Przecław to policja zabezpieczyła doraźnie taki obiekt.

– Jeśli jest właściciel działki, na terenie której stoi dana budowla, to obligujemy go do uporządkowania nieruchomości bądź rozbiórki, jeśli jest ona w złym stanie. Sytuacja się komplikuje, kiedy nie ma spadkobiercy. Wtedy taki obiekt przechodzi na Skarb Państwa. Proces ten jest jednak długotrwały. Jeśli nie ma bezpośredniego zagrożenia takiego jak np. komin, który może się przewrócić, to staramy się zabezpieczać w ten sposób, żeby teren działki był ogrodzony. Następnie dążymy do tego, żeby taki obiekt rozebrać i uporządkować.

pg

2 Responses to "Co zrobić z opuszczonymi ruderami?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.