
PODKARPACIE. Do 22 Urzędów Skarbowych w poprzednim roku napisało donosy116 osób.
– Proszę pani, dzwonię, bo mój sąsiad ma rentę, a pracuje w polu, kupił kombajn, ale nie odprowadza od niego podatku, płaci młodym we wsi za pracę, ale nie zatrudnia ich na umowę – dzwoni do nas oburzona pani Janina z Będzienicy. – Zgłosiłam to do Urzędu Skarbowego, a tam nie chcą mi powiedzieć, czy się nim zajmą.
Takich “miłych” sąsiadów mamy coraz więcej. Większość donosów jest anonimowych, zdarzają się jednak i tacy jak pani Janina, którzy zamieszczają swoje pełne dane. Zwykle robią tak ci, którzy chcą wiedzieć, jakie czynności zostały podjęte po ich informacji w stosunku do opisywanej firmy czy osoby. Niestety dociekliwi donosiciele nie zaspokoją swojej ciekawości. Skarbówki takich informacji nie udzielą, bo osoba pisząca musiałaby być stroną w prowadzonym postępowaniu. W tym zakresie obowiązuje tajemnica skarbowa.
Nie zniechęca to jednak życzliwych sąsiadów, którzy donoszą na nieprawidłowości w sposobie dokonywania rozliczeń rocznych, nieprawidłowości w prowadzeniu działalności gospodarczej, zatrudnienia “na czarno” i ukrywanie swoich prawdziwych dochodów. Nie brakuje również informacji o nieotrzymaniu od pracodawców PIT-11 czy nierzetelnych oświadczeń majątkowych.
– Pisma te dotyczą również zatrudniania “na czarno” bądź wypłat wynagrodzenia w wysokości wyższej niż wynikająca z umowy czy też niezarejestrowania działalności gospodarczej głównie w sferze usług – mówi Małgorzata Jopek z Izby Skarbowej w Rzeszowie.
Trzeba się postarać, żeby poskarżyć na sąsiada
Autorzy donosów nie poprzestają na krótkiej informacji. Często też podają o nieuczciwym dorobieniu się majątków przez opisywane osoby, o wybudowaniu domu czy zakupie auta, na które podatnika nie było stać. Opisują przy tym często całą historię rodziny lub osoby, podając stan cywilny, elementy z życia prywatnego czy wady takie jak uzależnienia lub wyjścia z domu na noc.
Niektórzy przechodzą nawet samych siebie, przesyłając do pracowników Urzędów Skarbowych na ich telefony komórkowe SMS-y długości listu. Niektóre wiadomości składają się nawet z kilkudziesięciu SMS-ów, w których opisana jest historia “oszusta”.
Zapytaliśmy w Izbie Skarbowej w Rzeszowie, ile takich donosów odnotowały Urzędy Skarbowe w naszym województwie.
– W ubiegłym roku odnotowaliśmy 1116 pism anonimowych – mówi Małgorzata Jopek.
Najczęściej donoszą sąsiedzi
– Pisma anonimowe najczęściej składają: sąsiedzi na właścicieli lokali mieszkalnych, iż ci wynajmują mieszkania, kupujący na portalach aukcyjnych na sprzedawców, w związku z niezadowoleniem z transakcji, klienci sklepów lub punktów usługowych, którzy nie otrzymali paragonów oraz sąsiedzi na sąsiadów, którzy prowadzą, w mniemaniu informujących, wystawny tryb życia – mówi Małgorzata Jopek.
Donosicieli w naszym województwie nie brakuje i nie zawsze mają informacje dla skarbówki. Często też dzielą się swoimi spostrzeżeniami z policją, prokuraturą, inspekcją celną, strażą graniczną, ZUS-em, sanepidem, a nawet rzecznikiem praw obywatelskich.
***
Donosimy coraz bardziej, aż wstyd się do tego przyznać. Dlaczego tak chętnie skarżymy na innych? Większość pewnie z zazdrości lub z zemsty, bo jakoś nie chce mi się wierzyć, że wszyscy robią to dla dobra narodu. Zwłaszcza, że często te pomówienia nie mają żadnych podstaw. Nie ma to jak “życzliwy sąsiad”.
Blanka Szlachcińska



9 Responses to "Coraz więcej “donosicieli” do skarbówki"