Coraz więcej pogrzebów w sieci

Pogrzeby online w czasie pandemii stały się dla wielu osób pogrążonych w żałobie jedyną możliwością pożegnania się z bliskimi im osobami. Fot. autor

Ból po odejściu bliskiej osoby łatwiej jest znieść, gdy można ją godnie pożegnać. Niestety, ze względu na pandemię, wiele osób przebywa na kwarantannie lub w izolacji i nie może uczestniczyć w pogrzebach.  Rozwiązaniem tego problemu jest  nagrywanie uroczystości i transmitowanie ich online. Decyduje się na nie coraz więcej żałobników.

Pandemia uniemożliwia odwiedziny chorych w szpitalu. Jeśli chory był w stanie rozmawiać, kontakt z nim ograniczony był do rozmów telefonicznych. W wielu takich przypadkach nie wszystko udało się powiedzieć. Umierający na covid-19 są skazani na całkowitą samotność. Nie ma pożegnań, nie można kogo potrzymać za rękę, po raz ostatni spojrzeć w oczy. To boli najbliższych.
– W środę jeszcze rozmawiałyśmy przez telefon. W czwartek wysłałam do Ewy sms, ale już na niego nie odpowiedziała. A w sobotę, otrzymałam informację, że odeszła. Nie spodziewałam się, że śmierć może nadejść tak szybko i tak niespodziewanie. Przez ostatnich 20 lat Ewa poświęciła się całkowicie innym. Jeździła z miejsca na miejsce, aby spotykać się z ludźmi, dawać im nadzieję, wskazywała drogę, którą należy iść. Była niepowtarzalna, energiczna i potrafiła zarażać kolejne osoby swoją misją – opowiada jej przyjaciółka, Barbara Wolan.
Koronawirus zaatakował Ewę niespodziewanie i niespodziewanie szybko ją zabrał. – Z dnia na dzień czuła się coraz gorzej. Zmarła zaledwie tydzień po tym, jak poczuła objawy choroby. Gdyby nie pandemia w jej pogrzebie uczestniczyłyby setki, jeśli nie tysiące osób. Niestety, zorganizowanie takiego pogrzebu w obecnych warunkach jest niemożliwe – podkreśla pani Barbara. – Zanim rodzina podjęła decyzję o formie pogrzebu, wielu z nas zastanawiało się, czy uda się Ewę pożegnać i jak. Wtedy okazało się, że pogrzeb będzie transmitowany, wystarczyło było tylko rozesłać do wszystkich zainteresowanych link do strony. Przykro, że ze względu na to ile dobrego zrobiła dla innych, nie można było się z nią pożegnać bezpośrednio. Dobrze jednak, że pojawiła się opcja transmisji internetowej. Dzięki temu byliśmy wszyscy razem jakby bliżej, bardziej i mogliśmy pomodlić się w intencji zmarłej wspólnie z jej najbliższymi.

Dostęp z każdego miejsca

Niedawno (1 grudnia) każdy mógł uczestniczyć w w ostatnim pożegnaniu mjr Lidii Markiewicz-Ziental ps. Lidka, żołnierza batalionu AK „Zośka“, sanitariuszki powstania warszawskiego. Ceremonia pogrzebowa odbywała na Wojskowych Powązkach. Poprzedziła ją msza w katedrze polowej Wojska Polskiego, z której transmisję udostępniono na kanale YouTube Wojsk Obrony Terytorialnej.
Pogrzeby online to odpowiedź na trudną pandemiczną sytuację. – Wiemy jak wielką tragedią jest śmierć bliskiej osoby, szczególnie gdy nie możemy osobiście uczestniczyć w jej ostatniej drodze – czytamy na stronach firm oferujących usługę nagrywania pogrzebów i udostępniania ich online. – Szukaliśmy rozwiązania, które przynajmniej w pewnym stopniu pomoże takim osobom. Specjalnie w tym celu wprowadziliśmy indywidualną transmisję online, która pozwala z dowolnego miejsca na świecie oglądać uroczystość ostatniego pożegnania.
Realizacja takiej usługi nie jest trudna. Firma przybywa pod adres wskazany przez zleceniodawcę, kościoła lub kaplicy, gdzie odbędzie się uroczystość ostatniego pożegnania, rozstawia sprzęt i za pośrednictwem Internetu wysyła obraz. Link do strony, na której można włączyć transmisję otrzymuje zleceniodawca nagrania i on może go przekazać bliskim i znajomym zmarłego, którzy chcą uczestniczyć w ostatniej drodze zmarłego. – Dostęp do materiału mają jedynie osoby posiadające specjalne hasło, co gwarantuje pełną prywatność. Hasło transmisji można przekazać rodzinie, bliskim i znajomym, którzy ze względu na ograniczenia nie mogą osobiście uczestniczyć w nabożeństwie – czytamy w ofercie.

Relacja jak ze ślubu

Jeśli rodzina życzy sobie, cała transmisja może zostać nie tylko przekazana w formie transmisji, ale i nagrana, a nawet opatrzona wstępem, zakończeniem, dodatkowymi opisami, czy podziękowaniem. Materiał taki można więc będzie sobie odtworzyć w przyszłości, podobnie jak relacje ze ślubu, które tak chętnie zlecają państwo młodzi. Twórcy nagrania w zależności od zapotrzebowania klienta, mogą transmitować samą mszę pogrzebową, uroczystość świecką, czy też część pogrzebu odbywającą się na cmentarzu, z umieszczeniem trumny lub urny w grobowcu włącznie. Nagranie powstałe z powodu okoliczności, w których żyjemy, może się więc stać rodzinną pamiątką. Koszt realizacji prostej transmisji to około 1000 zł, jeśli materiał filmowy ma być dodatkowo opracowany koszty wzrastają. Wszystko zależy także od tego, gdzie odbywa się pogrzeb, za pokonanie większych odległości, firmy liczą sobie dodatkowe koszty transportu.
Uczestnictwo w ostatniej drodze zmarłego to szczególna forma pożegnania się ze zmarłym, oddania mu i jego bliskim szacunku i okazanie wdzięczności za całe dobro, którego od niego doświadczyliśmy. Jest to także ważny element naszej polskiej obyczajowości i tradycji. Pandemia zmieniła już tak wiele w naszym życiu, że musimy umieć sobie radzić inaczej niż byliśmy dotąd przyzwyczajeni. Także i w tym, wiążącym się z bólem i cierpieniem obszarze.

Żałoba trudniejsza niż wcześniej

Badania socjologiczne przeprowadzone w ostatnich miesiącach przez członków Zakładu Teorii i Badań Praktyk Społecznych z Wydziału Nauk Społecznych UAM w Poznaniu, a dotyczące życia codziennego w czasie pandemii, pokazały, że jest to trudny i ciężki czas dla ponad 80 proc. społeczeństwa. Czujemy się źle bo nie ma pracy w zwyczajnych warunkach, wyjść do szkoły, czy kina. Nie da się realizować wszystkich ulubionych czynności, nie można korzystać ze wszystkich usług. Mamy zachwiane poczucie bezpieczeństwa, wolności, a także spokoju. Najbardziej jednak brakuje nam kontaktów z najbliższymi i przyjaciółmi.
– Kontakt z ludźmi to ten aspekt naszego życia społecznego, który jest od miesięcy bardzo mocno ograniczony i najbardziej dla nas deprymujący – mówi socjolog Aneta Maciąg. – Kontakty online są na dłuższą metę niewystarczające i nie zastąpią nam spotkań twarzą w twarz. Waga rodzinnych uroczystości polega na tym, że fizycznie możemy być razem. A jesteśmy sobie potrzebni fizycznie. Pogrzeby online to rozwiązanie, które technicznie rozwiązuje problem i bardzo dobrze, że są takie możliwości. W ostatnim pożegnaniu nie chodzi jednak tylko o to, aby na nie patrzeć, ale aby być z bliskimi. Przejść ostatnią drogę za trumną. Uczestniczyć fizycznie w całym rytuale. To daje poczucie spełnienia obowiązku wobec zmarłego, ale także bliskości z pozostałymi osobami przeżywającymi te same emocje…

Małgorzata Rokoszewska

2 Responses to "Coraz więcej pogrzebów w sieci"

Leave a Reply

Your email address will not be published.