
KOLBUSZOWA. W zwartych grupach przyjeżdżają ze Stalowej Woli.
– Jest grupa zorganizowana crossowców i quadowców ze Stalowej Woli, którzy zajeżdżają leśne i polne drogi Puszczy Sandomierskiej. Nie ma na nich sposobu. Czy ma dojść do nieszczęścia, żeby przestali to robić? – alarmuje nadleśniczy Nadleśnictwa Kolbuszowa Bartłomiej Peret.
Nadleśniczy nie kryje emocji: – To prawdziwa zmora i plaga. Mimo że są ludźmi bogatymi i niegłupimi, to czynią takie szkody w lasach. W weekendy w godz. 10-11 w zorganizowanych grupach i jednakowo ubrani przyjeżdżają do lasów w okolicach Kolbuszowej i rozjeżdżają drogi, zagrażając bezpieczeństwu rowerzystów i spacerowiczów. Ostatnio ze strony crossowców padały pogróżki wobec mieszkańców Bojanowa i Wilczej Woli, którzy nie godzili się na ich obecność. Straż leśna jest wobec nich bezsilna – kontynuuje nadleśniczy.
Moda na Puszczę
Lasy w widłach Wisły i Samu, między Tarnobrzegiem, Stalową Wolą, Mielcem, Kolbuszową i Rzeszowem od czasu utworzenia Przyrodniczego Szlaku Puszczy Sandomierskiej przeżywają renesans. – Wzrosła liczba turystów samochodowych z większych miast – mówi nadleśniczy Bartłomiej Peret, jednocześnie projektodawca szlaku. – Przyjeżdżają z rowerami lub tylko pospacerować lub pobiegać. Odnotowujemy też większą liczbę rowerzystów korzystających z pociągów na trasie Rzeszów – Tarnobrzeg. Namawiam samorządy, by rozmawiały z Przewozami Regionalnym w celu uruchomienia dodatkowych połączeń na tej trasie. Turystyka jest prawdziwą szansą dla naszego regionu – mówi nadleśniczy. Niestety, nie ma dobrej wiadomości dla grzybiarzy. – W lasach jest sucho, dlatego trudno o grzyby.
300 km ścieżek
Przyrodniczy Szlak Puszczy Sandomierskiej powstał w latach 2009 – 2011. Łączy w jeden system 300 km ścieżek dydaktyczno-przyrodniczych. Przebiega przez wiele unikatowych pod względem przyrodniczym i kulturowym miejsc. Towarzyszą mu zielone klasy i miejsca postoju, gdzie czekają na gości stoły, ławki, zadaszenia chroniące przed słońcem, deszczem i śniegiem oraz tablice dydaktyczne.
Piotr Samolewicz



3 Responses to "Crossowcy zajeżdżają Puszczę Sandomierską"