STALOWA WOLA. To były największe z dotychczas przeprowadzonych ćwiczeń zgrywających służb ratowniczych na północy Podkarpacia.
Organizowane są one co rok, ale tym razem strażacy zgrywali się z policjantami, ratownikami medycznymi oraz urzędami i instytucjami współpracującymi z czterech powiatów: kolbuszowskiego, niżańskiego, tarnobrzeskiego i stalowowolskiego. Do Lipy przyjechało ponad 200 osób odpowiadających za bezpieczeństwo w czasie pokoju. Byli też wysłannicy wojska, ale tylko w roli obserwatorów. Byli też młodzi kandydaci na strażaków i policjantów z klas mundurowych.
Ci w zakładzie produkującym podkłady kolejowe próbowali doprowadzić do wybuchu cysterny, bowiem reżyser ćwiczeń wyznaczył im rolę terrorystów. Doszło do rozszczelnienia kolejowej cysterny z substancją trującą i łatwopalną, ale strażacy nieszczęściu zaradzili. Ratownicy medyczni zaopiekowali się rannymi, a obserwatorzy z Podkarpackiej Komendy Wojewódzkiej PSP wysoko ocenili przebieg ćwiczeń. Jak dowiedzieliśmy się, tylko na Podkarpaciu są takie regularnie przeprowadzane. Już ta wiadomość wyzwala w nas poczucie bezpieczeństwa.
jam
[print_gllr id=195025]


