
STALOWA WOLA. „Solidarność” pamięta o tych, którym zawdzięcza istnienie. Zamiast przysyłać kwiaty i listy, związkowcy osobiście przyjechali podziękować hutnikom.
Przez dwa dni w Stalowej Woli obradowała Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność”. Ustalenia władzy związkowej nie przedostały się na zewnątrz głównie dlatego, że omawiane były plany akcji protestacyjnej. Dla stalowowolan istotne było miejsce obrad. Posiedzenie wyjazdowe KK „S” było hołdem złożonym pracownikom Huty Stalowa Wola, którzy 25 lat temu zastrajkowali z jednym tylko postulatem – legalizacji „Solidarności”.
Pod koniec sierpnia 1988 r. w HSW rozpoczął się strajk, w którym uczestniczyło kilka tysięcy pracowników. Został przerwany 1 września na prośbę Lecha Wałęsy. Niedługo później rozpoczęły się przygotowania do obrad tzw. okrągłego stołu. Historycy określili strajk w HSW, jedyny w zakładzie zbrojeniowym obozu zależnego od Związku Sowieckiego, mianem ostatniego gwoździa do trumny komunizmu w Polsce.
W nowiutkiej bibliotece o akcji protestacyjnej
– To docenienie naszego zrywu sprzed 25 lat, który teraz jest często pomijany w opracowaniach historycznych – mówił Andrzej Kaczmarek, przewodniczący Zarządu Regionu „S” Ziemia Sandomierska. Zebranie władzy związkowej było przeplatane uroczystościami. Na inaugurację obrad przyjechało wielu gości. Był marszałek Władysław Ortyl, senator Mieczysław Gil, który ćwierć wieku temu strajkował w innej hucie, i Wiesław Wojtas, lider pamiętnego strajku w HSW. Nie zabrakło też Andrzeja Szlęzaka, prezydenta Stalowej Woli, co odczytano jako oznakę ocieplenia stosunków magistracko-związkowych.
Piotr Duda, przewodniczący „S”, wręczał z innymi działaczami nagrody młodym plastykom, którzy startowali w konkursie „Stalowa Wola – zwykli ludzie – niezwykłe czyny”. Sam też dostał obfity kosz lokalnych wędlin. To też analogia do tamtego strajku, podczas którego kiełbasa przemycana przez płot huty była najlepszym prezentem dla strajkujących. Prezydent Szlęzak był równie zadowolony z obrad w Stalowej Woli, jak przewodniczący Kaczmarek. Było to pierwsze tak poważne spotkanie w oddanej dopiero tydzień temu stalowowolskiej Bibliotece Międzyuczelnianej. Drugi dzień obrad rozpoczął się od złożenia wieńców pod pamiątkową tablicą na tzw. trzeciej bramie HSW. W 1988 r. była ona najważniejszym przyczółkiem strajku i oknem na wolność.
jam


