Czarny dzień na Jasnej Górze

Dzięki szybie zabezpieczającej częstochowska ikona w żaden sposób nie ucierpiała. Fot. Wit Hadło

CZĘSTOCHOWA. Atak na Świętą Madonnę.

Policja zatrzymała 58-letniego mieszkańca Świdnicy, który w niedzielny poranek usiłował oblać czarną farbą obraz Matki Boskiej Częstochowskiej znajdujący się w klasztorze na Jasnej Górze. Napastnikowi nie udało się zniszczyć obrazu, nikt nie ucierpiał.

Mężczyzna rzucił w kierunku słynnego wizerunku najprawdopodobniej żarówki wypełnione czarną farbą. Do Częstochowy przyjechał najpewniej już z takim zamiarem. Dzięki szybie zabezpieczającej, obraz w żaden sposób nie ucierpiał.

Mężczyzna został natychmiast zatrzymany przez straż jasnogórską, która przekazała go policji. 58-latek prawdopodobnie odpowie za publiczne znieważenie miejsca czci religijnej, za co grozi do dwóch lat pozbawienia wolności. Sprawdzona zostanie również jego poczytalność.

Ze łzami w oczach
Zajście poruszyło wiernych, którzy ze łzami dzwonili do klasztoru, a także zakonników, którzy zgromadzili się na modlitwie. Na miejsce przybyli też biskupi częstochowscy.

Po zajściu Kaplica Cudownego Obrazu została zamknięta. Ponownie otwarto ją dla wiernych w niedzielę przed południem, a następnie odprawiono suplikacje oraz modlitwy wynagradzające.

Obraz znajduje się w Polsce od blisko 700 lat. Przybył na Jasną Górę już w XIV wieku. Do tej pory nie udało się ustalić daty jego powstania. Wielokrotnie poddawano go gruntownym analizom. Stwierdzono jedynie, że był dwukrotnie przemalowywany.

TVN 24/ps

Fragment oświadczenia przeora
„Drodzy Bracia i Siostry! Myślę, że wszystkich nas zmroziła dziś rano wiadomość, że próbowano zniszczyć Cudowny Obraz Matki Bożej Królowej Polski na Jasnej Górze, symbol naszej wiary, nadziei i naszej tożsamości narodowej. Wiadomość ta zmroziła nas i wydała się wręcz nieprawdopodobna. Wstrzymaliśmy oddech i zatrzymały się nasze serca. Jednak dzięki Bogu obraz ocalał. Ojcowie Paulini, którym powierzono straż nad ikoną wypełnili swoje zadanie, aby obraz chronić przed tymi, którzy nie wiedzą co czynią. Zabezpieczenie obrazu spełniło swoją rolę. Nie odniósł on żadnego szwanku podczas porannej próby zniszczenia go. Dziś cała Polska zapłakała również w sposób fizyczny. Wielu ludzi zwróciło swoje przerażone serca ku Jasnej Górze. Dziękujemy za tę troskę naszego narodu o Jasną Górę, dziękujemy za modlitwę i za słowa wsparcia, a wszystkim służbom za ich profesjonalną i szybką akcję spieszenia z pomocą oraz ochrony Jasnej Góry przed tymi, którzy powtarzam nie wiedzą co czynią. Wielu z nas atak na ten obraz odczytuje jako atak na sama istotę polskości, na sam główny nerw naszej wrażliwości narodowej i religijnej.”

Przeor Jasnej Góry o. Roman Majewski.

12 Responses to "Czarny dzień na Jasnej Górze"

Leave a Reply

Your email address will not be published.