Czarownice z Instagrama

Zdjęcie poglądowe. Fot. Archiwum

Mieszka samotnie, najczęściej w głębi lasu. Odziana w ciemną pelerynę oraz spiczasty kapelusz. Stara, brzydka, z charakterystycznym haczykowatym nosem z brodawką,
a do tego skrzeczącym głosem. Najczęściej warzy coś w swoim kotle, rzuca klątwy i uroki, a kiedy tego nie robi, lata na miotle. Taką czarownicę znamy z bajek.

Żyją wszędzie, również w Polsce. Wcale nie w chatce na kurzej nóżce. Współczesne wiedźmy zrezygnowały z życia w odosobnieniu w towarzystwie wyłącznie czarnego kota, albo kruka. Małą zwykłe domy, rodziny, własne życie. Ich celem jest rozwój duchowy, rozwijanie swoich umiejętności, życie w zgodzie z naturą i fazami księżyca oraz leczenie. Podkreślają, że dzisiejsza magia oparta jest na prostych zaklęciach, gestach oraz rytuałach, które nie wymagają krwawych ofiar zwierząt, a już na pewno nie dzieci. Kobiety, które parają się magią, skupiają się też raczej na opiece oraz pomaganiu niż klątwach.

Zaklęcia na miłość lub szczęście

By je odnaleźć, wcale nie trzeba urządzać polowania na czarownice. Dziś jednym z ich atrybutów jest laptop bądź smartfon, dzięki którym opanowały Instagrama, Facebooka i You Tube. Wrzucają piękne zdjęcia, ale też piszą o astrologii, magicznych kryształach oraz amuletac, lub działaniu ziół. Zdradzają, jakimi zaklęciami przyciągnąć do siebie szczęście albo miłość. Czasem dają receptę, na to, jak uzyskać spokój. Liczba odsłon ich publikacji i wyświetleń filmów udowadnia, że czarownice przeżywają właśnie swój renesans, a zainteresowanie czarami jest coraz większe, zwłaszcza, że możemy je poznać sprzed własnego komputera.
Sasanka, Jaga i Donia może i nie mają różdżek. Ale i tak całkiem z nich „Spoko Czarodziejki”. Jak same o sobie piszą, „stale poszukują inspiracji i uczą się czegoś nowego. Każda z nich jest inna, każda zgłębia odmienne tematy i przeciera własną ścieżkę, odnajdując po drodze odpowiedzi na pytanie: jak mieć fajne, dobre życie?”. Poruszają wiele kwestii, choć najczęściej można u nich poczytać lub posłuchać o czarach, pracy z podświadomością, świadomej modzie, psychologii, zdrowiu i rozwoju duchowym.
Jeden z najbardziej popularnych kanałów o tematyce magii i zjawiskach nadprzyrodzonych prowadzi Natalia Lempa. „Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, czy istnieje coś takiego jak magia i czy czarownice to nie wymysł wyobraźni? Jestem Współczesną Czarownicą – nie, nie, to nie żart! Nie jestem postacią z książki i w XXI wieku żyje mi się naprawdę dobrze!” – pisze. – „Miałam pragnienie dzielenia się z innymi tym, co mnie interesuje, swoją wiarą i pasją. Właśnie dlatego stworzyłam ten kanał” – wyznaje. „Paranormalia”, bo tak się nazywa, ma już ponad 70 tys. subskrybentów, czyli stałych widzów, a liczba wyświetleń jej filmów sięga kilkudziesięciu tysięcy.
Opowiada w nich o tym, jak zostać czarownicą, po czym poznać, że ktoś rzucił na nas klątwę, a także jak się przed nimi chronić. Są też rytuały na zdanie egzaminów, rytuały miłosne, czy przepisy przyciągające miłość. Z innych nagrań widzowie poznają akcesoria do wróżenia, dowiedzą się, czym jest aura, albo księga cieni, a nawet jak ją stworzyć.

Szkoła czarownic

Agnieszka działa na Facebooku i Instagramie, gdzie prowadzi „Kociołek Wiedźmy”. Dlaczego wiedźma? Bo „ta, co wiedzę ma, zdobywa ją chętnie i się nią dzieli”. – „Od zawsze żyję wśród Natury, żywię się dzikimi roślinami, zbieram zioła, stosuję je dla zdrowotności, w kosmetyce i w dobrej magii” – tłumaczy. Swoją pasję popularyzuje od 2 lat. W mediach społecznościowych stara się przekazać, że jesteśmy częścią przyrody i to, co dla nas najlepsze, pochodzi właśnie od niej. – „Rośliny mają niezwykłą moc, którą możemy wykorzystać dla dobra swojego i innych ludzi. Mówi się, iż zioło, które jest akurat potrzebne, samo pojawia się na naszej drodze. Jestem przekonana, iż rośliny, które rosną wokół nas, są dla nas najlepsze” – pisze. Korzysta z wiedzy stosowanej w dawnych wiekach przez Słowian, ale sama też wyczarowuje własne receptury.
Choć niektórym zapewne wyda się to zupełnie niemożliwe, w Polsce działa nawet wirtualna szkoła dla współczesnych wiedźm i czarodziejek – Escuela Mandragora. Jej założycielką jest Samia Mandragora. Co robi? „Uczę kobiety jak korzystać ze swoich mocy, jak pracować z roślinami i intuicją. Pracuję z cyklem menstruacyjnym oraz z Tarotem”. Dołączając do szkoły, można wybrać określony obszar tematyczny – kobiece ciało, rośliny, albo podświadomość.

Korzystają nie tylko ze szklanej kuli

A czy dzisiejsze wiedźmy można poznać po charakterystycznym ubiorze? Do odprawiania rytuałów może i narzucają peleryny, ale pamiętajmy, że to piękne kobiety, które w przypadku mody nie stoją w miejscu. A a już na pewno nie zostały one w średniowieczu! Na co dzień noszą dżinsy, zwiewne – mniej lub bardziej oryginalne – bluzki, albo sukienki. Lubią też założyć niezwykłą biżuterię i mieć ze sobą amulety.
Czarownice nadal sięgają jednak po przedmioty, które kojarzymy z bajek. Swoimi miotłami symbolicznie oczyszczają przestrzeń, zanim przystąpią do rytuałóww, w kociołkach palą kadzidło, a różdżkami wzywają duchy. Mają też własne księgi z zaklęciami, do których nikt nie może zajrzeć. Na ich ołtarzykach stoi mnóstwo świec, minerałów, talizmanów, czy ziół. Jeśli parają się wróżeniem, nie zabraknie u nich także szklanej kuli. Do wróżb wykorzystują również runy, karty anielskie, czy najbardziej znane karty tarota. Ale współczesne wiedźmy idą z duchem czasu. Nie wahają się korzystać z dobrodziejstw nowoczesności. I równie często co do kart, zaglądają do Internetu, gdzie zaklęcia oraz niegdyś tajemna wiedza są dziś na wyciągnięcie rąk. Dzięki czarownicom – również naszych.

wk

 

 

 

2 Responses to "Czarownice z Instagrama"

Leave a Reply

Your email address will not be published.