
STALOWA WOLA. Jednych fanów motoryzacji pociąga szybkość, inni zostali przy chromach, w których się można przyjrzeć jak w lustrze, szyku i elegancji.
30 załóg z Polski i zagranicy rywalizowało o punkty w I Rundzie Mistrzostw Polski Pojazdów Zabytkowych. MPPZ zawsze otwiera ściganie na ulicach Stalowej Woli i po okolicznych trasach. Są konkursy elegancji, a w tym roku uczestnikom dodany został konkurs wiedzy o regionie. Stare auta wrócą na drogi Podkarpacia już w najbliższy weekend.
Może fani Formuły 1 się z tym nie zgodzą, ale nie ma piękniejszego widoku, niż płynnie i wolno snujący się kabriolet wśród kwitnących pól. Tak było w ostatni weekend, a mogli ten obrazek dostrzec mieszkańcy północnych rewirów naszego województwa.

Od Peerlees’a do Syrenki
30 załóg to dużo, jak na inaugurację. Ryzyko jest, bo na początku maja pogoda zawsze w kratkę, a deszcz tak samo szkodzi starym samochodom jak ich kierowcom. Tym razem deszczu nie było i na drogę do Stalowej Woli zdecydowali się Stanisław i Agata Waligórowie z Podbeskidzia. Ich Peerlees 67 z 1925 r. był najstarszym uczestnikiem pierwszego tegorocznego zlotu PZ. Ochy i achy wzbudzał nachromowany i biały jak suknia panny młodej kabriolet Triumh Roadster 2000. Niedawno przyjechał z Anglii i jego nowy właściciel ciągle siedzi po prawej stronie. Młodszych fanów oltimerów przyciągał ryczący z amerykańska chevrolet corvette. Najmłodsza była duma naszej motoryzacji Syrena i jej mniejszy kuzyn, już włoskiegi konstruktora, Fiat 126. Oboje z 1979 r.
Kto nie zdążył do Stalowej Woli, już w najbliższy weekend może zobaczyć stare samochody w Boguchwale i okolicach. W piątek rozpoczyna się tam jubileuszowy X Nocny Zlot Pojazdów Zabytkowych. Później dwa miesiące przerwy i 23 lipca w Rzeszowie rozpocznie się Podkarpacki Rajd Pojazdów Zabytkowyh, który będzie już dziesiątą tegoroczną rundą MP PZ. Oldtimery polubiły Podkarpacie.
jam


