
RZESZÓW. Rada Osiedla gen. Andersa zwróciła się do miasta o udostępnienie dokumentacji.
– Zwróciliśmy się do miasta o udostępnienie dokumentacji i projektów dokładnej lokalizacji aquaparku w parku Sybiraków i proponowanego nowego układu komunikacyjnego, ponieważ mieszkańcy osiedla ciągle zgłaszają się do nas z pytaniami – mówi Paweł Lekacz, przewodniczący Rady Osiedla gen. Andersa. – Gdy je dostaniemy, zorganizujemy konsultacje społeczne, na których przedstawimy je zainteresowanym.
Mieszkańcy osiedla z niecierpliwością czekają na ruch urzędników. Od kilku miesięcy próbują się dowiedzieć, w której części parku Sybiraków władze miasta chcą zezwolić niemieckiej firmie Womak na budowę parku wodnego.
Ostatnie konsultacje społeczne, które odbyły się 12 kwietnia, okazały się kompletnym niewypałem. Mieszkańcy na spotkanie z przedstawicielami ratusza przyszli pełni nadziei i z mnóstwem pytań. Urzędnicy nie potrafili jednak udzielić odpowiedzi na żadne z nich. – Miasto musi się określić – mówi Paweł Lekacz. – Dopiero mając dokumentacje jesteśmy wstanie porozmawiać z mieszkańcami i przedstawić im rzeczowe argumenty.
Miejsce w parku jest
Mieszkańcy obawiają się przede wszystkim wycinki drzew i zniszczenia boiska w parku, na którym organizowane są osiedlowe imprezy i z którego korzysta młodzież. Rada osiedla zapewnia, że będzie robiła wszystko, by do tego nie dopuścić. – Park Sybiraków jest na tyle duży, że aquapark można wybudować np. koło WSIiZ-u – proponuje Lekacz.
Urzędnicy miejscy nie widzą przeszkód do zaprezentowania dokumentacji. Nie wiadomo jednak, kiedy zostaną one udostępnione i kiedy rada osiedla będzie mogła zorganizować konsultacje z mieszkańcami. – Jeśli tylko ustalimy termin, to powiadomimy wszystkich mieszkańców osiedla – zapewnia przewodniczący osiedla.
Przypomnijmy, że miasto chce obok aquaparku zrealizować własną inwestycję – basen o wymiarach olimpijskich, na budowę którego stara pozyskać się dofinansowanie z budżetu państwa.
Ewelina Nawrot


