Czekają nas horrendalne rachunki za prąd

W drugim półroczu ub. roku prąd, podobnie jak w Szwecji, taniał w większości krajów Europy. 20 państw kontynentu odnotowało spadek cen na 39 badanych przez Eurostat. W kolejnych czterech krajach podwyżki nie przekraczały 2 proc. W całej Unii energia elektryczna staniała o średnio
1,7 proc. do 21 eurocentów za 1 kWh (uwzględnione podatki). A w Polsce?
W Polsce nie było tak przyjemnie. Licząc w złotych, prąd zdrożał w drugim półroczu o aż 14,1 proc. rok do roku do średnio 68 gr za 1 kWh – wynika z danych unijnego urzędu statystycznego. To najwyższy procentowy wzrost ceny w Europie.W drugim półroczu ub. roku prąd, podobnie jak w Szwecji, taniał w większości krajów Europy. 20 państw kontynentu odnotowało spadek cen na 39 badanych przez Eurostat.
W kolejnych czterech krajach podwyżki nie przekraczały 2 proc. W całej Unii energia elektryczna staniała o średnio
1,7 proc. do 21 eurocentów za 1 kWh (uwzględnione podatki). A w Polsce?
W Polsce nie było tak przyjemnie. Licząc w złotych, prąd zdrożał w drugim półroczu o aż 14,1 proc. rok do roku do średnio 68 gr za 1 kWh – wynika z danych unijnego urzędu statystycznego. To najwyższy procentowy wzrost ceny w Europie. Fot. Business Insider Polska

To zła wiadomość dla wszystkich Polaków. Energia elektryczna w naszym kraju będzie jeszcze droższa. Wszystko przez kolejne rekordowe opłaty za uprawnienia do emisji CO2. Efekt? Według ekspertów, 4-osobowa rodzina zapłaci za prąd o 176,8 zł rocznie więcej niż obecnie.

Ostatnie miesiące upłynęły pod znakiem drożyzny cenowej produktów żywnościowych oraz rosnących rachunków dla Polaków. Więcej niż chociażby rok temu płacimy już za śmieci czy wodę. Niedługo znacznie głębiej sięgniemy do kieszeni także w związku z energią elektryczną.
Jak podaje Business Insider Polska, już w pierwszym kwartale tego roku zatwierdzono wzrost cen dla gospodarstw domowych o 11,3 proc. Wpływ na taką sytuację miały rosnące stawki uprawnień do emisji dwutlenku węgla.
– Uprawnienia zdrożały w ubiegłym roku o 33 proc. z 24,6 euro do 32,7 euro za tonę, głównie z powodu obcięcia liczby darmowych praw do emisji przez Komisję Europejską – informuje serwis. To niestety dopiero początek podwyżek cen.

Będzie drogo

Nad tematem kolejnych miesięcy pochylają się m.in. ekonomiści ING Banku Śląskiego. – Przy średniej emisyjności polskiego miksu energetycznego 719g/kWh, wzrost ceny uprawnień o 10 euro, to presja na wzrost ceny 1MWh na rynku hurtowym o 7,2 euro, czyli o około 13 proc. – czytamy w komunikacie banku. Co to wszystko oznacza dla przeciętnego Kowalskiego? Że mimo iż gospodarstwa domowe nie płacą ceny rynkowej, to zapewne w ustalonej przez Urząd Regulacji Energetyki decyzji pojawią się podwyżki dla prywatnych odbiorców. Będą one wynikać z postulatów elektrowni. Mało prawdopodobne jest, aby owe elektrownie chciały „być stratne”. I tak w związku z efektem domino, sytuacja odbije się na naszych rachunkach.
Z wyliczeń Business Insider Polska wynika, że jeśli megawatogodzina zdrożeje o ok. 57,1 zł, a kilowatogodzina podrożeje o 0,057 gr to dla 4-
-osobowej rodziny rachunek za energię będzie większy o 176,8 zł rocznie niż obecnie. W efekcie daje to kwotę o 14,7 zł miesięcznie więcej. Doliczając do tego VAT 23 proc., wychodzi łączna suma 18,1 zł miesięcznie. Niestety, niepokojące informacje są takie, że stawki w przyszłości …mogą być jeszcze wyższe.
kl

Dominik Łazarz, ekonomista
w WSIiZ w Rzeszowie:
– Ceny energii rosną, gdyż zahamowaliśmy przekierowanie naszej gospodarki na gospodarkę niskoemisyjną. Kilka lat temu zablokowany został w Polsce rozwój energii wiatrowej. Rząd mówił wtedy, że stawiamy na węgiel, co dziś okazuje się, że było złym rozwiązaniem. Władza zapewne dostrzega swoje zaniedbania, ale obecnie jest za późno na zmianę wielu rzeczy. Czy można więc było uniknąć widma podwyżek cen za energię? Zdecydowanie tak.

2 Responses to "Czekają nas horrendalne rachunki za prąd"

Leave a Reply

Your email address will not be published.