
RZESZÓW. Kierowcy skarżą się na złe działanie sygnalizacji świetlnej w nocy.
Głównym powodem narzekań kierowców poruszających się po rzeszowskich ulicach jest to, że w nocy na skrzyżowaniach palą się tylko czerwone światła. W mieście skrzyżowań jest całkiem sporo, więc samochód co chwila musi przyspieszać i zwalniać, by zatrzymać się przed sygnalizatorem.
Oczywiście ma to swoje konsekwencje dla silnika, klocków hamulcowych, zużycia paliwa i innych elementów pracujących podczas jazdy. O tym, że system nie działa najlepiej przekonuje nas jeden z czytelników Super Nowości, który telefonicznie opisał nam problem.
– Zmierzając w kierunku centrum miasta od strony Lublina musiałem stać na kilku skrzyżowaniach w środku nocy. Od Załęża przez ul. Lubelską do ulicy Krakowskiej, wszędzie musiałem stać na czerwonym świetle! W każdym z tych miejsc musiałem co chwila hamować i dodawać gazu, a benzyna, jak wiadomo, kosztuje – mówi pan Adam.
Urzędnicy obiecują poprawę
Krytyka z racji źle działającej sygnalizacji w Rzeszowie w nocy nie jest niczym nowym. Od momentu, kiedy wprowadzono w mieście nakaz, by w nocy świeciły prawie cały czas tylko czerwone światła, w Internecie z tego powodu zawrzało. Dawniej sygnalizator pulsował przed kierującym pojazdem, obecnie z polecenia prezydenta to się zmieniło! Idea była tak, by kierujący pojazdami nie musieli zbyt długo czekać na skrzyżowaniu, bo w momencie podjazdu miało się samoczynnie pojawiać zielone światło, zezwalające na jazdę. W praktyce jednak system działa daleko od pierwotnych założeń, kierowcy muszą czekać i często złoszczą się na zastosowane rozwiązania.
Co na to miasto? Urzędnicy z miejskiego ratusza obiecują, że sytuacja się niedługo poprawi. – Ciągle pracujemy nad poprawą efektywności systemu. Nasi ludzie starają się zrobić wszystko, by system działał poprawnie, dlatego roboty przy sygnalizacji będą odbywać się nadal – mówi Maciej Chłodnick, rzecznik prezydenta Rzeszowa. Ze strony Miejskiego Zarządu Dróg w Rzeszowie argument za utrzymaniem systemu, gdzie czerwone światło „rządzi”, jest bezpieczeństwo kierowców i pieszych.
Daniel Wójcik



21 Responses to "Czerwone światło „rządzi” w nocy"