
KRASNE. – Mieszkańcy już raz zagłosowali przeciw włączeniu gminy do stolicy Podkarpacia – mówi wójt Wilhelm Woźniak.
W ostatni dzień sierpnia do Wilhelma Woźniaka, wójta gminy Krasne, wpłynął wniosek grupy inicjatywnej o przeprowadzenie referendum gminnego w sprawie połączenia gminy Krasne z miastem Rzeszów. Byłoby to już drugie referendum. Podczas pierwszego, rok temu, większość mieszkańców tej gminy zagłosowało przeciw włączeniu kilku sołectw w granice stolicy Podkarpacia. Znaleźli się jednak i tacy, choć w mniejszości, którzy są za połączeniem od stycznia 2018 r. gminy z miastem. Dlatego też Grupa Inicjatywna zabiega o przeprowadzenie referendum.
Zdaniem wójta gminy Krasne, kolejne referendum nie ma sensu. Podczas głosowania 23 października 2016 r. przy wysokiej frekwencji (56 proc.), aż ponad 70 proc. mieszkańców kategorycznie sprzeciwiło się przyłączeniu gminy z miastem Rzeszów.
– Wynik ubiegłorocznego referendum powinien być dla rządzących jasnym przekazem płynącym od społeczeństwa – mówi wójt Woźniak. – Z rosnącym niepokojem obserwuję przybierającą na sile kampanię Urzędu Miasta Rzeszowa, mającą na celu doprowadzenie do ponownego referendum. Te działania podejmowane są zaledwie kilka miesięcy po referendum w tej samej sprawie. To świadczy o ignorowaniu przez rzeszowski ratusz głosu większości gminy Krasne.
Wójt: – Prezydent polecił urzędnikom zbierać podpisy
Jak dodał wójt, niedopuszczalnym przykładem braku poszanowania dla demokracji bezpośredniej jest sytuacja, w której mieszkańcom gminy Krasne pracującym w rzeszowskim ratuszu wydawane są polecenia zbierania podpisów pod nowa inicjatywą referendalną. W Rzeszowie w miejskich spółkach i urzędach pracuje bowiem ok. 400 osób z gminy Krasne.
Żeby wniosek o zwołanie referendum był kompletny, trzeba było zebrać 10 proc. podpisów od osób uprawnionych do głosowania, czyli ok. 1 tys. Po wpłynięciu do wójta tego wniosku, rozpatrywać go będzie przewodniczący Rady Gminy i w ciągu 30 dni radni muszą podjąć uchwałę w tej sprawie. Później w ciągu 50 dni musi być wyznaczony termin na przeprowadzone głosowania referendalnego.
– Wójt gminy sprowadzany jest tylko do administrowania i wydaje się zbędny w opinii mieszkańców – twierdzi Ewelina Kawalec, pełnomocnik grupy inicjatywnej do przeprowadzenia referendum. – To samo może robić prezydent Rzeszowa, który jest dobrym gospodarzem. Największym problemem w naszej gminie jest brak dobrego transportu i infrastruktury drogowej.
Mieszkańcy: – Gmina zabrała nam autobusy
Pełnomocnik uważa, że podejście części mieszkańców gminy Krasne do połączenia z Rzeszowem zmieniło się, gdy okazało się, że od 1 lipca br. autobusy MPK przestały wjeżdżać na teren gminy. Wójt zdecydował, że miejskie autobusy zostały zastąpione MKS-ami. Władze samorządowe tak zdecydowały, bo MKS zaproponował niższe stawki niż MPK. Teraz za bilety płaci się 2,20 zł i 2,50 zł, wcześniej za przejazd autobusem miejskim 3 zł. Członkowie grupy inicjatywnej zarzucają też wójtowi, że np. w Krasnem w pobliżu kościoła droga nie jest remontowana. – Zawsze słyszymy, że nie ma na to pieniędzy – mówi Kawalec. – Jak przejdziemy pod Rzeszów, to na pewno znajdą się na to środki finansowe.
Mariusz Andres



17 Responses to "Część mieszkańców Krasnego chce do Rzeszowa"