Czuwaj lepszy od lidera (ZDJĘCIA)

Fot. Kamil Krukiewicz
Fot. Kamil Krukiewicz

PIŁKA RĘCZNA. I LIGA. A to heca!

Przemyscy „Harcerze” na inaugurację rundy rewanżowej pokonali we własnej hali Piotrkowianina – lidera, zespół mający największą chrapkę na awans do ekstraklasy. Powiedzieć, że to niespodzianka, to nic nie powiedzieć.

Kilkutygodniowa przerwa w rozgrywkach była, jak widać, przemyślanom aż nadto potrzebna. Zasańscy gracze w końcu mogli złapać trochę świeżości i zwyczajnie odpocząć, choć Przemysław Korobczak, od dawna mogący narzekać na nadmiar miejsca na ławce rezerwowej, stracił jeszcze przed 2. rundą rozgrywającego Piotra Żaka, który z powodów zdrowotnych musiał wstrzymać przygodę z handballem. Wypoczęty Czuwaj, choć w zaledwie 12-osobowym składzie (w tym z 3 bramkarzami) w końcu wytrzymał jednak końcówkę, ucierając nosa nie byle komu, bo drużynie tłamszącej rywali na co dzień właśnie w ostatnich minutach. Formy przez ostatnie tygodnie nie stracili Mateusz Kroczek i Maciej Kubisztal, a wydaje się też, że w końcu na wyższe obroty wskoczył Stanisław Makowiejew. Oby taki początek był dobrym zwiastunem, a nie jedną jaskółką, która, jak wiemy – wiosny nie czyni.

SRS CZUWAJ Przemyśl 29
PIOTRKOWIANIN Piotrków Tryb. 26
(17-12)

CZUWAJ: Szczepaniec, Sar, Orłowski – Makowiejew 8, Kubik, Puszkarski 3, Dejnaka, Stołowski 2, Kulka 1, Piechnik 2, Kroczek 10, Kubisztal 8.
PIOTRKOWIANIN: Procho, Banisz – Mróz, Zinczuk 7, Woynowski 2, Iskra, Pakulski 1, Swat 9, Góralski 1, Cichocki, Surosz 4, Pożarek, Pacześny, Wędrak 2.
Sędziowali: Jakub Czochra (Zwierzyniec) oraz Michał Szpinda (Zamość). Kary: 16 oraz 8 min. Widzów: 300.

[print_gllr id=172741]

Leave a Reply

Your email address will not be published.