
RZESZÓW. Ratusz planuje pozwać do sądu inwestora budującego spalarnię za wykorzystywanie pozycji monopolistycznej.
Już 1 lipca ma być uruchomiona nowa spalarnia odpadów przy Elektrociepłowni Rzeszów. Wciąż jednak nie wiadomo, o ile więcej miasto będzie musiało zapłacić za tonę przetwarzanych śmieci. Gdyby było drożej, to koszty przeniesione byłyby na mieszkańców i musieliby zapłacić więcej za odbiór śmieci.
Inwestor budowy spalarni, PGE Górnictwo i Energetyka Cieplna, dotąd nie ustalił z miastem stawek za przetwarzanie śmieci. Od początku lipca odpady będą mogły trafiać nie jak dotąd na wysypisko śmieci w Kozodrzy, a wyłącznie do regionalnej spalarni EC Rzeszów. PGE zapewnia, że dzięki nowym technologiom odpady będą utylizowane ekologicznie, ale to będzie wiązało się z wyższymi kosztami. Dlatego też za tonę śmieci przetwarzanych w rusztowej spalarni miasto miałoby zapłacić 280 zł. Teraz za ich wywóz na wysypisko płaci się tylko 225 zł. Ratusz nie zgada się na podwyżkę i od kwietnia negocjował niższą stawkę, ale bez rezultatu.
– PGE miało wyznaczyć kolejny etap negocjacji w sprawie ustalenia cen za tonę utylizowanych śmieci, ale nie kwapi się do rozmów – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prasowy prezydenta Rzeszowa.
– Inwestor nie zgadza się na propozycję miasta, żeby stawka pozostała na dotychczasowym poziomie. Jeśli bez negocjacji ustali w lipcu swoją wyższą opłatę, to zapłacimy, ale wystąpimy na drogę sądową, bo Polska Grupa Energetyczna wykorzystuje swoją monopolistyczną pozycję. Nie może być tak, żeby mieszkańcy byli obciążani wyższymi kosztami za odbiór śmieci.
Jak nas poinformował Społeczny Komitet Ochrony Środowiska zrzeszający mieszkańców osiedli: 1000-lecia i Staromieście Ogrody, inwestor budujący spalarnię na etapie konsultacji zapewniał, że nie będzie żadnej podwyżki ceny odbioru śmieci. Okazuje się jednak, że PGE nie dotrzymuje obietnic i dąży do wprowadzenia wyższych opłat.
Do rozruchu nowej spalarni pozostało już tylko 11 dni. Skoro dotąd inwestor nie podał nowych cen opłat za przetwarzanie odpadów (choć zależy mu na kwocie 280 zł netto za tonę), to może zaskoczyć i w ostatniej chwili przyśle miastu podwyższony rachunek. Miastu nie pozostanie więc nic innego jak skierowanie sprawy do sądu. PGE nie zależy już chyba na negocjowaniu cen z ratuszem, skoro nawet firma nie poinformowała o nowym terminie rozmów. Czy w lipcu więc mieszkańcy zapłacą więcej za odbiór śmieci? Teraz np. czteroosobowa rodzina segregująca śmieci miesięcznie płaci 32 zł, a niesegregująca – 48 zł.
Mariusz Andres



12 Responses to "Czy będą wyższe opłaty za śmieci?"