
KRAJ, PODKARPACIE. Straż Graniczna i Służba Celna będą wolniej pracować.
Federacja Związków Zawodowych Służb Mundurowych poinformowała we wtorek, że z powodu przedłużających się rozmów z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji 16 sierpnia podjęto decyzję o przejściu w fazę tzw. strajku włoskiego. Związkowcy wysłali listy do przewoźników, informując, że ich strajk włoski może utrudnić ruch na przejściach granicznych.
„W związku z tym, że w skład federacji wchodzą związki zawodowe Straży Granicznej i Służby celnej, informuję Państwa, iż planują one prowadzenie działań o charakterze protestu włoskiego na drogowych i lotniczych przejściach granicznych. Z uwagi na powyższe mogą wystąpić utrudnienia w ruchu międzynarodowym.” Pisma tej treści rozesłano do ponad 50 adresatów. Wśród nich są zarządy portów lotniczych, zrzeszenia skupiające przewoźników drogowych oraz firmy transportowe.
„Nie zgadzamy się z tym, aby funkcjonariusze Straży Granicznej mieli niskie uposażenia, a w SG była największa ilość wakatów. Nie chcemy aby ze służby odchodzili doświadczeni i profesjonalnie wyszkoleni funkcjonariusze z uwagi na występujące dysproporcje w wysokości uposażeń w MSWiA i MON. Nie chcemy aby uposażenia funkcjonariuszy Straży Granicznej były niższe niż w Straży Marszałkowskiej, SOP, MON i innych służbach specjalnych.” – mówią otwarcie mundurowi. „Nie chcemy, aby funkcjonariusze Straży Granicznej ponosili negatywne konsekwencje z tytułu liczebności formacji, bądź innych nieznanych i niezrozumiałych dla nas powodów” – dodają.
– Wiadomo, że nam jako służbom mundurowym nie wolno strajkować, natomiast strajk włoski jak najbardziej jest możliwy, bo to jest nadal wykonywanie czynności, tylko dużo wolniej – mówił w rozmowie z nami kpt. Bartłomiej Galanty, przewodniczący Zarządu Oddziałowego NSZZ FSG przy Bieszczadzkim OSG dodaje. Funkcjonariusz bardzo skrupulatnie i drobiazgowo będą wykonywać swoje zadania. Najprawdopodobniej będą obejmowały dokładne sprawdzane paszportów. Strajk włoski najbardziej dotknie podróżnych. Czy czekają ich zatory na przejściach i opóźnienia w lotach? – Nie chciałbym życzyć ludziom, żeby stali w kolejkach, bo funkcjonariusz zamiast odprawić pięć autobusów, odprawi w tym czasie jeden. Mamy też pod sobą lotniska. Gdybyśmy tam spowodowali opóźnienia, z pewnością zostałoby to zauważone – podkreślał kpt. Galanty.
Na razie na lotnisku w Jasionce nie ma problemów spowodowanych protestem. – Uprzejmie informuję, że nie odnotowaliśmy żadnych zakłóceń czy opóźnień w obsłudze pasażerów związanych z akcją protestacyjną służb mundurowych, o której zostaliśmy pisemnie poinformowani pod koniec ubiegłego tygodnia. Nic nie wskazuje na to, aby w kolejnych dniach sytuacja miała się zmienić – oświadcza Marcin Kołacz, rzecznik lotniska w Jasionce.
Wioletta Kruk



5 Responses to "Czy czeka nas paraliż na przejściach granicznych?"