Czy doszło do fałszerstwa podpisów?

- Bez zweryfikowania podpisów nie będziemy ustalać terminu referendum o poszerzeniu Rzeszowa kosztem gminy Krasne - mówi Wilhelm Woźniak, wójt gminy Krasne. Fot. Wit Hadło
– Bez zweryfikowania podpisów nie będziemy ustalać terminu referendum o poszerzeniu Rzeszowa kosztem gminy Krasne – mówi Wilhelm Woźniak, wójt gminy Krasne. Fot. Wit Hadło

KRASNE. Przesłuchanych ma być aż 1135 osób, które poparły wniosek o przeprowadzenie referendum w sprawie poszerzenia Rzeszowa o gminę Krasne.

Wójt gminy Krasne ma wątpliwości, czy wszystkie z 1135 podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie poszerzenia Rzeszowa są autentyczne. Jego zdaniem, część z nich, blisko 400, zostało sfałszowanych. Gminni prawnicy uważają, że jeśli rzeczywiście byłyby to „lewe” podpisy, to należy za to pociągnąć do odpowiedzialności karnej inicjatorów referendum. Sprawą zajmuje się prokuratura i policja przeprowadzi ekspertyzę kryminalistyczną kart z podpisami mieszkańców.

Z wnioskiem o podjęcie śledztwa dotyczącego podejrzenia popełnienia przestępstwa o sfałszowaniu części podpisów zwrócił się do Prokuratury Rejonowej wójt Wilhelm Woźniak. Przesłuchanych ma być aż 1135 osób i sprawa dotyczy przyłączenia terenu tej gminy do Rzeszowa. O powiększenie miasta kosztem gminy Krasne stara się Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa.

Już w 2016 r. odbyły się konsultacje wśród mieszkańców tej gminy i aż 70 proc. z nich opowiedziało się przeciw powiększeniu miasta o cztery wsie. Mimo to z inicjatywą wyszła mniejsza część mieszkańców i domaga się przeprowadzenia referendum w tej sprawie. Ich zdaniem, decyzje wójta wpłynęły na pogorszenie życia mieszkańców Krasnego, dlatego chcą, żeby gmina weszła w granice administracyjne Rzeszowa.

Jeszcze w sierpniu ub. roku z wnioskiem o przeprowadzenie referendum o poszerzeniu Rzeszowa o teren gminy Krasne wystąpili przedstawiciele grupy „Mówimy TAK Gmina Krasne do Rzeszowa”. Jednak z powodu wątpliwości formalnych dotąd nie ogłoszono terminu takiego głosowania.

– Od 14 sierpnia prowadzone jest przez Komendę Miejską Policji dochodzenie w kierunku występku polegającego na dopuszczeniu się nadużyć przy sporządzaniu kart z podpisami obywateli o przeprowadzenie referendum – poinformował nas Piotr Pawlik, prokurator rejonowy w Rzeszowie. – Z dotychczasowych ustaleń wynika, że zawiadamiający kwestionuje autentyczność około 400 podpisów. Z pewnością podpisy będą stanowiły przedmiot stosownej ekspertyzy kryminalistycznej.

Władzom Rzeszowa zależy na jak najszybszym przeprowadzeniu referendum w gminie Krasne. Chcą, żeby odbyło się jeszcze przed jesiennymi wyborami samorządowymi. W tej sprawie gmina Krasne jest w konflikcie z władzami Rzeszowa. Terminu referendum jednak dotąd nie ma i nie wiadomo, czy będzie. Zwolennicy przeprowadzenia referendum twierdzą, że weryfikacja podpisów, to sposób, żeby opóźnić głosowanie mieszkańców, czy chcą włączyć cztery wsie (Malawę, Palikówkę, Strażów i Krasne) do Rzeszowa.

Jeśli potwierdziłoby się, że część z podpisów jest fałszywa (np. 400) z 1135 to niespełniony byłby warunek (minimum 870 podpisów), który jest potrzebny do ogłoszenia głosowania. Referendum nie mogłoby więc się odbyć.

Mariusz Andres

9 Responses to "Czy doszło do fałszerstwa podpisów?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.