
RZESZÓW. “Obiecancki-cacanki”, “pic na wodę” – takie określenia padają z ust rzeszowian na temat budowy parku wodnego.
Pytanie, czy ktokolwiek z nas dożyje budowy obiecywanego od wielu lat aquaparku, coraz częściej pojawia się na ustach mieszkańców Rzeszowa. – To jakaś kpina! Dlaczego prezydent tych milionów, zamiast na kładkę, nie przeznaczył na aquapark? – mówi pan Zbigniew, który telefonicznie skontaktował się z redakcją. – Przecież właśnie tego chcą ludzie!
Najpierw urzędnicy miejscy mówili, że aquapark powstanie przy ul. Wojska Polskiego na wprost siedziby Asseco, potem, że na tzw. Kaczernie na osiedlu Zwięczyca. Jeszcze później – na osiedlu Błogosławionej Karoliny. A ostatnio, że na granicy osiedli Zalesia i Biała. Lokalizacyjne obiecanki-cacanki wciąż trwają. Jednak oficjalnie, żadna z tych lokalizacji nie pada.
Przeczytaj pełny tekst artykułu w papierowym wydaniu Super Nowości
Ewelina Nawrot



11 Responses to "Czy dożyjemy aqupaparku?"