
KOMORÓW, RZESZÓW. Pomimo strzałów w powietrze, kibole ruszyli na policjantów.
Od wydarzeń mrożących krew w żyłach na trasie Rzeszów – Radom minęło już ponad pół roku, a nadal nie udało się ustalić, kto jest odpowiedzialny za atak na autokar fanów Stali Rzeszów i ich policyjną eskortę. Padły wówczas strzały z broni gładkolufowej. – Mamy do przesłuchania mnóstwo osób i do wykonania jeszcze wiele czynności – mówi starszy sierżant Jolanta Skubisz-Tęcza z Komendy Powiatowej Policji w Kolbuszowej.
To był zwykły powrót z meczu kibiców Stali Rzeszów. Jechali oni ze spotkanie ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki. Po drodze, żeby nie doszło do incydentów, dostali policyjną eskortę z oddziałów prewencji.
Tuż po północy jeden z autokarów mijał stację benzynową i las w Komorowie niedaleko Majdanu Królewskiego. Policjanci z daleka zauważyli dziwne błyski i światła. Okazało się, że na drodze, stoi zamaskowana chustami i kominiarkami grupa kilkudziesięciu mężczyzn z racami, część z nich nie miała na sobie koszulek. Nasz informator twierdzi, że byli to kibole Resovii oraz wspierający ich pseudokibice ŁKS Łódź. Zrobili zasadzkę, nie zważając na policyjną eskortę. – Ci ze Stali nie wybiegli, za to kibice Resovii dążyli do konfrontacji. Trochę taka pokazówka, bo co oni mogli zrobić przy policjantach – mówi nam jeden z funkcjonariuszy.
Policjanci musieli jednak oddać strzały z broni gładkolufowej w powietrze, ale to w żaden sposób nie ostudziło zapału kiboli. Dlatego dowódca akcji podjął decyzję o strzelaniu bezpośrednio w kierunku pseudokibiców. Dopiero wtedy zaczęli uciekać. Nie wiadomo, czy ktoś wówczas został trafiony i był ranny, bo na miejscu nikogo nie udało się zatrzymać. – Do dzisiaj nikt ze sprawców tych zajść nie usłyszał zarzutów, a chodzi o zakłócanie spokoju i porządku publicznego oraz tamowanie ruchu – wyjaśnia st. sierż. Skubisz-Tęcza.
Policjanci przyznają, że to bardzo duża sprawa, dlatego tyle trwa ustalanie wszystkiego związanego z tym bandyckim napadem.
mj



One Response to "Czy kibole Resovii i ŁKS odpowiedzą za atak na policyjną eskortę?"