
Duchowni w Polsce nie mają taryfy ulgowej i też płacą podatki. Robią to jednak na innych warunkach niż przeciętny Kowalski. Symboliczne składki, kwartalne daniny i potężny zastrzyk funduszy z budżetu państwa mogą budzić zazdrość.
Wszystkie obowiązki osób duchownych wobec fiskusa określa ustawa o zryczałtowanym podatku. Zawarte w ustawie przepisy obligują duchownych do zapłaty podatku zryczałtowanego od dochodów uzyskanych w ramach pełnionej funkcji.
Wysokość podatku duchownych zależy od liczby mieszkańców parafii, w której pracuje oraz pełnionej przez niego funkcji. Inną stawkę płaci proboszcz, inną wikariusz. Księża płacą podatek w stałej wysokości raz na kwartał. Takie same przepisy obowiązują duchownych wszystkich wyznań.
Podatek co kwartał
Każdy duchowny obejmując daną funkcję musi w ciągu dwóch tygodni poinformować o tym miejscową skarbówkę, która nalicza mu wysokość płaconego co kwartał ryczałtu. Stawek w sumie jest 16. W 2020 roku stawki dla proboszczów wynoszą od 443 złotych (w przypadku miejscowości poniżej tysiąca mieszkańców) do 1591 złotych dla parafii, w których liczba mieszkańców wynosi więcej niż 20 tysięcy mieszkańców.
Zdecydowanie niższe stawki płacą wikariusze – od 133 złotych w przypadku parafii do tysiąca mieszkańców, do 513 złotych w parafiach powyżej 50 tysięcy mieszkańców. Kwotę podatku pomniejsza się o zapłaconą w kwartale składkę na ubezpieczenie zdrowotne. Kwartalną daninę duchowni muszą wpłacić do 20 dnia miesiąca po zakończeniu kwartału. Na złożenie deklaracji podatkowej mają czas do końca stycznia danego roku.
„Na swoim” bez ulg – płacą jak przeciętny Kowalski
Część księży łączy posługę w duszpasterstwie z biznesem. Parafie, kurie, klasztory mogą prowadzić działalność gospodarczą. W dzisiejszych czasach ksiądz-biznesmen nie jest już rzadkością.
A pole do popisu osoby duchowne mają dosyć szerokie. Mogą pracować na etacie, uczyć w szkole lub wykładać na uczelni, pisać lub redagować artykuły i książki. Księża mogą też zarabiać na wynajmie lub dzierżawie gruntów i nieruchomości.
W tym przypadku duchowni nie różnią się niczym od przeciętnego Kowalskiego i rejestrując działalność gospodarczą też płacą podatki od wszystkiego, co zarobią poza parafią. Płacą takie same podatki CIT, PIT, VAT jak wszystkie podmioty gospodarcze i muszą rozliczać się z dochodów.
Nieopodatkowane „co łaska”
Wpływy z tzw. „tacy”, datki za odprawiane msze, czy świadczone usługi, jak chrzty, komunie, bierzmowania, śluby i pogrzeby nie są opodatkowane, bowiem zgodnie z prawem stanowią dochód z niegospodarczej działalności kościoła. Duchowni nie mają obowiązku zgłaszać tych dochodów do skarbówki, płacić od nich podatku, ani informować o tym, ile na tej działalności zarabiają. Sami też na ustalonych przez siebie zasadach dzielą się pieniędzmi.
Symboliczne składki
Składki ZUS duchowni płacą także na preferencyjnych warunkach i są to raczej symboliczne kwoty. Ich wysokość liczona jest od dochodu 2600 złotych w tym roku wynosi około 450 złotych. 80 procent tej kwoty pokrywa finansowany z budżetu państwa Fundusz Kościelny. Duchowny z własnej kieszeni wykłada więc zaledwie 90 złotych. Składka zdrowotna też liczona jest nie od faktycznych dochodów, a najniższej krajowej.
Kościoły są też zwolnione są z płacenia podatku od nieruchomości, które służą celom religijnym. Mogą również otrzymywać od podatników darowizny, które w niektórych przypadkach można w całości odliczyć od dochodu.
Kościół może też zarabiać na sprzedaży bądź dzierżawie swoich gruntów lub nieruchomości.
Na co idzie Fundusz Kościelny?
Fundusz Kościelny od lat wywołuje kontrowersje i sprzeciw części społeczeństwa. I nie ma co się dziwić. Finansowany z naszych podatków z roku na rok rośnie w zastraszającym tempie. Jeszcze w latach 90. Fundusz Kościelny kosztował budżet państwa 10 mln złotych rocznie. W 2019 roku państwo na różnego rodzaju związki wyznaniowe wydało już 171 mln zł. Głównym beneficjentem tych funduszy był kościół katolicki. Lwia część tej kwoty została przeznaczona na pokrycie składek osób duchownych – według informacji Rzeczpospolitej było to 153 mln zł.
Pozostała część została wydana na renowację i konserwację obiektów sakralnych i kościelnych i wartości zabytkowej, działalność charytatywno-opiekuńczą kościoła oraz wspomaganie kościelnej działalności oświatowo-wychowawczej.
Fundusz Kościelny został powołany w 1950 roku jako forma rekompensaty dla kościołów za przejęte przez Państwo nieruchomości ziemskie. Fundusz ten, stosownie do zasady równouprawnienia kościołów i innych związków wyznaniowych , działa na rzecz kościołów i innych związków wyznaniowych, posiadających uregulowany status prawny w Rzeczypospolitej Polskiej.
Jego dysponentem jest Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, a konkretnie Departament Wyznań Religijnych oraz Mniejszości Narodowych i Etnicznych.
Nazwy placówek, kwoty przyznanych dotacji oraz przeznaczenie można znaleźć na stronie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Martyna Sokołowska



16 Responses to "Czy księża płacą podatki?"