RZESZÓW. Inwestor jest już zniecierpliwiony postawą prezydenta Ferenca
Prezydent Tadeusz Ferenc nadal upiera się przy sprzedaży działek w rejonie ul. Lubelskiej, których brakuje francuskiemu inwestorowi kompleksu Bella Dolina. Firma Mayland Real Estate powołuje się na obietnicę zamiany gruntów złożoną przez władze miasta i nie wyklucza złożenia pozwu.
Projekt sprzedaży działek lansowany przez prezydenta Ferenca został zdjęty z porządku wtorkowej sesji na wniosek Jerzego Cyprysia z PiS. Radni zastąpili ten punkt informacją o inwestycji przy ul. Lubelskiej, która przekształciła się w burzliwą debatę. Dopuszczony do głosu Jarosław Więckowski, dyrektor ds. rozwoju Mayland Real Estate uzasadniał, dlaczego firma nie zgadza się na przetarg.
– Nie ma żadnych przeszkód prawnych dla dokonania zamiany. Wcześniej ustnie i pisemnie zapewniano nas, że taka zamiana nastąpi – komentował postawę prezydenta Więckowski. – Zgodzili się na nią radni.
Dowodził, że przetarg może skończyć się podkupieniem jakiejś małej działki w celu blokady inwestycji. – Najlepszy sposób zmiany właściciela to przetarg – twardo obstawał Ferenc.
Wydali pieniądze, teraz mogą skarżyć
Radna proprezydenckiego Rozwoju Rzeszowa Marta Niewczas zarzucała francuskiej firmie odejście od wcześniejszego, ambitnego projektu architektonicznego. – Miał być raj na ziemi, jest zwykły blaszak – krytykowała. – Światowy kryzys gospodarczy zweryfikował nasze plany – bronił się przedstawiciel Maylanda.
Więckowski zapowiedział, że firma do ewentualnego przetargu nie przystąpi. Dopytywany przez radnych przyznał, że w grę może wchodzić pozwanie miasta do sądu. Na wykup gruntów Francuzi wydali już ok. 100 mln zł. Twierdzą, że bez obietnicy zamiany płynącej z ratusza nie wyłożyliby w ciemno takich pieniędzy.
Krzysztof Kuchta


