
PRZEMYŚL. Dziś modlitwa w intencji ojczyzny i pozwanego arcybiskupa.
W środę, 8 kwietnia, o godz. 19 przy pomniku św. Jana Pawła II w Przemyślu wierni modlić się będą w intencji ojczyzny, a także w imię solidarności z metropolitą przemyskim, abp. Józefem Michalikiem, który występuje w charakterze pozwanego w procesie o naruszenie dóbr osobistych. Data modlitwy nie jest przypadkowa, w czwartek (9 kwietnia) o godz. 12 w przemyskim Sądzie Okręgowym odbędzie się druga już rozprawa w procesie z pozwu feministki Małgorzaty Marenin, która uważa, że metropolita, wygłaszając homilię, naruszył jej dobra osobiste jako matki, osoby rozwiedzionej oraz feministki.
Przypomnijmy: chodzi o słowa arcybiskupa, które padły w homilii podczas mszy świętej poświęconej 90. urodzinom kardynała Henryka Gulbinowicza celebrowanej we Wrocławiu, a traktowały o pedofilii, ale także o tym, że jej przyczyną jest m.in. brak miłości w domu rodzinnym dziecka, którego rodzice się rozwodzą oraz promowanie przez feministki ideologii gender. Małgorzata Marenin, feministka ze Świętokrzyskiego, rozwódka i matka samotnie wychowująca dziecko poczuła się urażona tymi słowami metropolity. Wniosła przeciw niemu prywatny akt oskarżenia za zniesławienie do wrocławskiego sądu, ale ten go oddalił, nie dopatrując się znamion przestępstwa. Wówczas Marenin zdecydowała się pozwać abp. Michalika w procesie cywilnym za naruszenie dóbr osobistych.
Na pierwszą rozprawę (12 marca) metropolita się nie stawił. Jego pełnomocnik przedstawił pismo, z którego wynikało, że arcybiskup jest na obradach Konferencji Episkopatu Polski. Zdaniem sądu jednak, aby potraktować je jako usprawiedliwienie absencji na rozprawie pismo powinno zostać złożone wcześniej. Odraczając sprawę do 9 kwietnia sąd wezwał pozwanego do osobistego stawiennictwa w sadzie pod rygorem pominięcia dowodu z jego zeznań. Do wtorku (7 kwietnia) do sądu nie wpłynęło żadne pismo traktujące o tym, by któraś ze stron miała się na czwartkowej rozprawie nie pojawić. To jednak nie oznacza, że arcybiskup Michalik do sądu na pewno przyjdzie. Pozwany w procesie cywilnym nie musi uczestniczyć, a prawo nie przewiduje wobec niego takiej sankcji jak grzywna w tytułu braku stawiennictwa, ani doprowadzenie. Najwyższą możliwą sankcją jest pominięcie dowodu z jego zeznań i taka sąd zastosował. Na stronie przemyskiej Kurii Metropolitalnej nie ma żadnego komunikatu dotyczącego sprawy, poza zachęcaniem wiernych do modlitwy mającej wyrażać solidarność z pozwanym metropolitą.
– (…) Odmawiając różaniec, polecać będziemy sprawy naszej Ojczyzny, a w sposób szczególny modląc się będziemy wyrażali naszą solidarność z Księdzem Arcybiskupem Józefem Michalikiem Metropolitą Przemyskim w przeddzień kolejnej rozprawy w przemyskim sądzie – czytamy na stronie archidiecezji przemyskiej. (pisownia oryginalna).
Monika Kamińska



10 Responses to "Czy metropolita przyjdzie w czwartek do sądu?"