
DĘBICA. Prokuratura umorzyła, ale sąd nakazał ponownie zbadać sprawę.
Żona oskarża jednego z dębickich miejskich radnych o znęcanie się fizyczne i psychiczne. Prokuratura raz już umorzyła postępowanie, jednak sąd po zażaleniu kobiety zlecił śledczym ponowne zbadanie sprawy.
Kobieta oskarża swojego męża o to, że poniża ją, używa wobec niej przemocy polegającej na wykręcaniu rąk. Ponadto kobieta twierdzi, ze radny rygorystycznie zarządza domowym budżetem, rozliczając ją z każdej wydanej sumy. Według kobiety, sposób w jaki mąż gospodaruje domowym budżetem jest dla niego ekonomicznym narzędziem szykanowania i psychicznego znęcania. Ponadto radny miał publicznie szarpać syna.
Mężczyzna odpowiedział, że jego kontrola wydatków ma na celu powstrzymanie rozrzutności żony. Ponadto stwierdził, że żona miała go zranić nożem, co w zeznaniach potwierdzili świadkowie.
Prokuratura początkowo umorzyła śledztwo. – Z przesłuchań małżonków i świadków wyłonił się obraz konfliktu małżeńskiego, w którym czynny udział biorą obydwoje małżonkowie – wyjaśnia Jacek Żak, szef Prokuratury Rejonowej w Dębicy. – W toku czynności sprawdzających uznaliśmy, że w tym małżeńskim konflikcie żadna ze stron nie ma roli ofiary.
Od umorzenia kobieta złożyła zażalenie. – Uchyliliśmy postanowienie o umorzeniu i zleciliśmy prokuraturze przeprowadzenie dodatkowych czynności dowodowych – mówi Beata Stój, prezes Sądu Rejonowego w Dębicy.
Sprawa trafiła więc ponownie do prokuratury. Śledczy przesłuchają dodatkowych świadków, m.in. kuratora oraz psychologa szkolnego. Radny nie przyznaje się do oskarżeń żony. Prokuratura nie postawiła mu żadnych zarzutów. Czyny związane ze znęcaniem są zagrożone karą do 5 lat więzienia.
Artur Getler



3 Responses to "Czy miejski radny znęcał się nad żoną i synem?"