
RZESZÓW. Jeśli do końca marca miejscy urzędnicy nie złożą gotowego projektu budowy południowej obwodnicy miasta, mogą stracić szansę na dotację w wysokości 250 mln zł.
Przygotowanie projektu budowy największej drogowej inwestycji ostatnich lat, miejscy urzędnicy wygranej w przetargu firmie, mieli zlecić pod koniec ubiegłego tygodnia. Na przeszkodzie stanęła jednak inna firma, która w ostatniej chwili postanowiła się odwołać.
Do przetargu na wykonanie dokumentacji południowej obwodnicy Rzeszowa zgłosiło się sześć firm. – Dwie najtańsze odrzuciliśmy, ponieważ nie spełniały wymogów. Ostatecznie zdecydowaliśmy się wybrać ofertę firmy „Sweco”, która zaproponowała wykonanie projektu za 2,55 mln zł – wyjaśnia Maciej Chłodnicki, rzecznik prasowy prezydenta miasta.
Odwołanie w ostatniej chwili złożył „Promost Consulting”, który zaproponował ofertę o 600 tys. zł wyższą od tej, którą wybrało miasto. Jak tłumaczy rzecznik, w skardze do Krajowej Izby Odwoławczej firma wskazała na niską cenę projektu oraz na brak odpowiednich referencji zwycięskiej firmy.
– Sytuacja była o tyle niebezpieczna, że przez to odwołanie stracilibyśmy miesiąc… a czasu w tym przypadku nie mamy, bo do końca marca musimy mieć przygotowaną częściową dokumentację. Jest ona gwarantem do tego, aby móc starać się o 250 mln zł dofinansowania – dodaje Maciej Chłodnicki.
W piątek rano do ratusza trafiło pismo, w którym firma „Promost Consulting” rezygnuje z odwołania.
Południowa obwodnica Rzeszowa jest jedną z najdroższych inwestycji drogowych w historii miasta. Pochłonie ona 400 – 450 mln zł. Trasa będzie biegła od skrzyżowania ul. Podkarpackiej z ul. 9 Dywizji Piechoty, która jest przedłużeniem ul. Przemysłowej. Następnie zostanie poprowadzona w kierunku wschodnim aż do Wisłoka. Za rzeką będzie kierowała się w stronę al. Sikorskiego. Oprócz nowych dróg ma powstać prawie 800-metrowy most. Jego budowa ma odciążyć most Karpacki (zaporę) oraz most Lwowski.
af



8 Responses to "Czy miliony na obwodnicę są zagrożone?"