
RZESZÓW. W jednym z rzeszowskich bloków mieszkaniec potajemnie zamontował na klatce schodowej kamerkę.
Łatwy dostęp do różnych urządzeń rejestrujących obraz i dźwięk sprawia, że coraz częściej ludzie filmują nie tylko rodzinę i znajomych, ale też przypadkowe osoby, które o tym nie wiedzą. Jeśli nie są to osoby publiczne w sytuacjach, kiedy występują, dochodzi do nadużycia, nawet gdy nagranie nie jest rozpowszechniane. Tylko w wyjątkowych sytuacjach dopuszcza się takie postępowanie.
Przykładem budzącej kontrowersje sytuacji jest przypadek sprzed kilku miesięcy. W jednym z rzeszowskich bloków mieszkaniec potajemnie zamontował na klatce schodowej kamerkę, aby ustalić, kto kładzie pieczywo mogące stanowić – w jego domniemaniu – trutkę na psa. Pokarm nie stwarzał jednak zagrożenia ani nadmiernie nie zanieczyszczał obiektu, pojawiając się sporadycznie z inicjatywy staruszki i jej dobrych chęci podkarmienia czworonoga oraz uchronienia pieczywa przed zmarnowaniem. Zamiast uwag i prośby o zaniechanie wykładania chleba, schorowana około 90-letnia kobieta usłyszała wielką awanturę i straszenia policją. Zbulwersowany sąsiad pokazywał nagranie i triumfował w swoim mniemaniu, nie biorąc pod uwagę, że może sam naruszać prawo, filmując obiekt bez czyjejkolwiek zgody. Zapowiadał także zamontowanie kolejnych kamerek odnośnie wejścia do bloku i frontowej ściany budynku.
Czy można filmować wspólne części bloku bez zgody i uprzedzenia? Pytamy o to Macieja Chłodnickiego, rzecznika prasowego Prezydenta Rzeszowa. – Jeśli nie ma zgody mieszkańców i administracji, nie można samowolnie dokonywać filmowania w bloku ani na zewnątrz. Jest to nielegalne. Można zgłosić to na policję.
Podobną opinię wyraża rzeszowski adwokat Ireneusz Ulanowski. – Samo zamontowanie urządzenia nagrywającego nie stanowi jeszcze wykroczenia, chyba że jest to niezgodne z regulaminem administracji budynku. Jeśli jednak ktoś uznałby, że nagrywanie go narusza jego prywatność, może złożyć stosowne zawiadomienie na policję w związku z popełnieniem przestępstwa uporczywego nękania, o którym mowa w art. 190a kodeksu karnego lub wystąpić przeciw osobie filmującej na drodze powództwa cywilnego, w związku z naruszeniem dóbr osobistych osoby filmowanej. To zależy od inicjatywy osoby pokrzywdzonej. Samowolne filmowanie sąsiadów i odwiedzających ich gości jest więc kwestią dyskusyjną i ryzykowną, narażającą osobę, która tego dokonuje na odpowiedzialność.
hk



5 Responses to "Czy można filmować sąsiadów?"