Czy odważą się na likwidację szkół?

– Żadnej szkoły w tym roku zamykać nie zamierzamy – jasno deklaruje burmistrz Sędziszowa Młp, Bogusław Kmieć. Fot. Paweł Galek

W tym roku sędziszowska gmina planuje wydać na oświatę 44 415 000 zł, czyli ok. 35 proc. wszystkich swoich wydatków. Problem
w tym, że rządowa subwencja pokrywa niewiele ponad połowę tej kwoty. Resztę, czyli jakieś 20 mln zł Urząd Miejski musi więc gdzieś znaleźć. W tej sytuacji cięcia w oświacie wydają się być nieuniknione. Czy to oznacza, że którąś z najmniej „rentownych” placówek czeka likwidacja?

Wydaje się, że obecnie najbardziej zagrożona zamknięciem jest Szkoła Podstawowa w Boreczku. Z informacji Urzędu Miejskiego wynika, że to najdroższa tego typu placówka w gminie. Uczy się w niej zaledwie 45. uczniów plus 11. dzieci w oddziale przedszkolnym. Koszt kształcenia w Boreczku jest niemały. W przeliczeniu na jednego ucznia wynosi 23 749 zł. Dla porównania w SP nr 3 w Sędziszowie Młp. jest to 8914 zł. Urzędnicy więc od dłuższego czasu szukają „rozwiązań racjonalizujących wydatki na oświatę”. Ofiarą tych działań może stać się właśnie szkoła w Boreczku. Są plany, że przestanie ona istnieć już 1 września 2023 r. Władze gminy zaproponowały, że w zamian za to utworzony zostanie fundusz inwestycyjny dla wsi w kwocie ok. 3 mln zł. Mieszkańcy nie chcą jednak o tym słyszeć. Wygląda na to, że i burmistrz Bogusław Kmieć zmienił koncepcję: – Nad systemem oświaty i nad jego funkcjonowaniem trwają dyskusje. Jest opracowana strategia przez firmę zewnętrzną – oświadczył. – Będziemy dyskutować, co jak dalej. Na razie nic się nie zmienia. Od razu uspokajam tu niektórych, żadnej szkoły w tym roku zamykać nie zamierzamy, bo też w budżecie na to wydatki są przygotowane.

Paweł Galek

12 Responses to "Czy odważą się na likwidację szkół?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.