
RZESZÓW. O sprawie wpisu obrażającego Żydów głośno było w mediach całej Polski.
Łukasz Szczoczarz, znany w Rzeszowie piłkarz Stali Rzeszów, może mieć nie lada kłopoty. Co prawda w Prokuraturze Rejonowej dla miasta Rzeszów twierdzą, że nie został on jeszcze przesłuchany, ale jeśli śledczy uznają, że to on jest autorem wpisu na portalu społecznościowym po meczu derbowym, w którym miał napisać „J…ć Żydów”, to najprawdopodobniej usłyszy zarzuty. Wówczas grozić mu mogą nawet 2 lata więzienia.
Jak przyznaje Łukasz Harpula, z-ca szefa PR dla m. Rzeszów, piłkarzowi w razie udowodnienia, że to on dokonał wpisu, zostanie postawiony zarzut z artykułu 256. kodeksu karnego. Artykuł ten mówi: Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Piłkarza oczywiście w razie czego nie dotyczyłby wpis mówiący o faszyzmie i totalitaryzmie.
Czy to, że piłkarz jest znany w Rzeszowie, jako sportowiec jest wzorem dla dzieci i młodzieży może wpłynąć na ewentualną karę dla niego? – Inaczej tratuje się osobę, która cieszy się autorytetem w pewnym środowisku, a inaczej, gdyby wpisu dokonał, dajmy na to, jakiś pseudokibic, którego wpis przeczytało np. kilkanaście osób. Przede wszystkim należy rozpatrzyć wymiar szkodliwości społecznej czynu i owszem to, kto popełnia przestępstwo, ma znaczenie przy wymiarze kary – mówi prokurator Harpula.
– Na razie jednak piłkarz nie ma przedstawionych zarzutów, sprawę przekazaliśmy policjantom i oni wykonują czynności. Po ich zakończeniu i przesłuchaniu mężczyzny podejmiemy odpowiednie decyzje – dodaje prokurator.
Marek Jawczak



13 Responses to "Czy piłkarz Stali Rzeszów usłyszy zarzuty za obrażanie Żydów?"