Czy Polsce grozi epidemia grypy?

Najskuteczniejszą metodą uniknięcia zachorowania na grypę i związanych z nim powikłań jest szczepienie. Fot. Wit Hadło
Najskuteczniejszą metodą uniknięcia zachorowania na grypę i związanych z nim powikłań jest szczepienie. Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE, KRAJ. Grypa atakuje Francję i kraje skandynawskie.

Niepokojące wieści o epidemii grypy dochodzą z Francji, gdzie minister zdrowia zaapelowała o wstrzymanie planowych zabiegów w szpitalach, i Finlandii, gdzie z powodu grypy zmarło już 20 osób. O epidemii donoszą również media norweskie, a tamtejsi lekarze ostrzegają, że tegoroczny wirus atakuje przede wszystkim osoby po 35. roku życia, a najgroźniejszy jest dla najstarszych. Czy grozi nam epidemia grypy?

– Zachorowań na grypę jest co prawda dwa razy więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Do 7 stycznia 2016 roku odnotowaliśmy 11 232 chorych (w tym 567 dzieci), w 2017 roku zachorowało już 20 742 osób, w tym 8941 dzieci. Hospitalizacji w pierwszym tygodniu stycznia wymagało też 14 osób (9 z powodu objawów ze strony układu oddechowego, a 5 z innych przyczyn), ale na razie wszystko jest pod kontrolą – uspokaja Dorota Gibała z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Rzeszowie.

Na szczęście, na razie nie odnotowano też pojawienia się wśród ludzi wysoce zjadliwej grypy ptaków podtypu H5N8, której dwa ogniska odkryto na Podkarpaciu (w miejscowości Wapowce, w gminie Przemyśli oraz w pow. krośnieńskim). Z obawy przed supermutacją wirusa grypy ptasiej, która mogłaby spustoszyć kraj, służby weterynaryjne wprowadziły w zainfekowanych hodowlach uśmiercenie i utylizację drobiu w ognisku choroby oraz działania dezynfekcyjne. Dzięki temu wyizolowany do tej pory wirus grypy wśród ludzi to wirus grypy sezonowej typu A.

W Polsce też grypy więcej
Według danych Głównego Inspektora Sanitarnego, liczba zachorowań na grypę w pierwszym tygodniu stycznia jest znacznie wyższa niż notowana w ubiegłych latach. Lekarze zarejestrowali bowiem 130 tys. przypadków grypowych zachorowań w ciągu tygodnia, najwięcej od kilku lat. W dodatku, w najbliższym czasie, spodziewany jest dalszy wzrost. – Szczyt zachorowań z dużym prawdopodobieństwem wystąpi w połowie lutego – mówi Jan Bondar, rzecznik GIS.

Służby epidemiologiczne zachęcają, aby ci, którzy się jeszcze nie zaszczepili, zrobili to jak najszybciej. – Szczepionka zapobiega zachorowaniu lub, w najgorszym razie, zapewnia jego łagodniejszy przebieg – zachęca rzecznik. – Grypa jest chorobą śmiertelną. W przebiegu choroby kończy życie 0,5 proc. zarażonych, ale jeszcze więcej umiera z powodu komplikacji i zaostrzenia chorób przewlekłych – przestrzega.

Szczepienia są szczególnie ważne dla osób o wysokim ryzyku wystąpienia poważnych powikłań pogrypowych, a także dla ludzi z otoczenia osób z grupy wysokiego ryzyka oraz ich opiekunów. WHO zaleca szczepienia przeciwko grypie sezonowej: kobiet w ciąży, dzieci w wieku 6 – 59 miesięcy, osób starszych, przewlekle chorych oraz pracowników służby zdrowia.

Anna Moraniec

4 Responses to "Czy Polsce grozi epidemia grypy?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.