Czy powstaną dwa szpitale uniwersyteckie?

Uniwersytecki Szpital Kliniczny byłby nie tylko wizytówką lecznictwa w regionie, mógłby być także finansowany z kilku źródeł, nie tylko z NFZ ale i pieniędzy na badania naukowe, środków z grantów zagranicznych i ministerialnych. Fot. Archiwum

RZESZÓW. Samorząd chce utworzenia szpitala uniwersyteckiego na bazie szpitala „na górce”. Władze uczelni nie chcą rezygnować z planów budowy nowej lecznicy w Świlczy.

Po tym, jak w maju tego roku władze uniwersytetu ogłosiły chęć budowy nowego Klinicznego Szpitala Uniwersyteckiego w Świlczy (przygotowały projekt inwestycji wartej blisko 900 mln zł), samorząd powrócił do próby utworzenie uniwersyteckiej lecznicy, tym razem na bazie Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie z mającym po-wstać obok nowo wybudowanym Podkarpackim Centrum Zdrowia Dziecka (koszt 300 mln zł). Co na to władze uniwersytetu? Czy zgoda oznaczałaby rezygnację z budowy nowego Szpitala Uniwersyteckiego o profilu onkologiczno-psychiatrycznym w Świlczy? Czy mogą powstać dwa szpitale uniwersyteckie?

Pomysł utworzenia szpitala uniwersyteckiego na bazie KSW nr 2 nie jest nowy, aczkolwiek nie prowadziliśmy szczegółowych rozmów w tej sprawie. W naszej ocenie nie ma przeszkód, żeby w naszym regionie działały dwa szpitale uniwersyteckie, szczególnie że byłyby to obiekty o różnych profilach. Mamy świadomość potrzeb regionu w obszarze służby zdrowia, więc chętnie – o ile dojdzie do szczegółowych rozmów – zaangażujemy się w projekt tworzenia drugiego szpitala uniwersyteckiego. Z punktu widzenia studentów oraz przede wszystkim mieszkańców Podkarpacia (i nie tylko), dwa szpitale uniwersyteckie byłyby dobrym pomysłem – mówi dr Maciej Ulita, dyrektor Biura Rektora, rzecznik prasowy Uniwersytetu Rzeszowskiego.

5 lat minęło, jak z bicza strzelił

O konieczności utworzenia w Rzeszowie Szpitala Uniwersyteckiego na poważnie zaczęto mówić w 2016 roku, podpisując w tej sprawie list intencyjny. Swój podpis złożyli wtedy: wojewoda Ewa Leniart, marszałek Władysław Ortyl oraz Sylwester Czopek, rektor Uniwersytetu Rzeszowskiego, który rok wcześniej otworzył kierunek lekarski. I choć od pięciu lat z powodzeniem to robi, w dalszym ciągu nie ma własnego szpitala, gdzie mogłyby być prowadzone także badania naukowe. Próby jego utworzenia oczywiście były chociażby w postaci deklaracji samorządu o przekazaniu uczelni Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 1 w Rzeszowie – połączonego z Podkarpackim Centrum Onkologicznym i Podkarpackim Centrum Chorób Płuc, a potem zgoda sejmiku na jego przekazanie. Nie doszło jednak do tego, bo Senat UR nie zgodził się przyjąć zadłużonej placówki, która w dodatku nie spełniała standardów jeśli chodzi o bazę, nieodpowiadającą dydaktyce i badaniom naukowym, a więc tego, do czego dąży uczelnia. – Chcemy stworzyć szpital perełkę, leczyć choroby nowotworowe tak, jak leczą w Australii czy Szwecji, według najlepszych światowych trendów, robiąc badania genetyczne, a potem ustawiając terapię pod konkretnego pacjenta, co znacznie zwiększy szanse na wyleczenie. Chcemy Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego z prawdziwego zdarzenia – słyszymy na Uniwersytecie Rzeszowskim. W planach jest również budowa od podstaw ośrodka leczenia chorób psychicznych dla dzieci i dorosłych w Rzeszo-wie, który ściśle współpracowałby z oddziałami w Żurawicy i Dębicy. Ośrodek zapewniałby pacjentom – dzieciom i dorosłym – opiekę przez całą dobę. Pod uwagę brane jest tak-że stworzenie oddziału zamkniętego dla przypadków najtrudniejszych, np. osób z ośrodków penitencjarnych. Ważną planowaną inwestycją jest także budowa w Przemyślu Instytutu Medycyny Transgranicznej przy tamtejszym szpitalu wojewódzkim, gdzie trafiałyby osoby zza wschodniej granicy z podejrzeniem chorób rzadko występujących w Polsce. Władze uczelni potrzebują na ten ambitny projekt blisko… 900 mln zł.

Anna Moraniec

7 Responses to "Czy powstaną dwa szpitale uniwersyteckie?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.