Czy powstanie drugi SOR w Rzeszowie?

16 miesięcy temu nowy budynek szpitala MSWiA
w Rzeszowie został przemianowany na szpital tymczasowy, w którym byli hospitalizowani chorzy na
COVID-19.
Jaka będzie jego przyszłość? Fot. Wit Hadło

 

Od jutra pacjenci chorzy na COVID-19, podobnie jak chorzy na inne choroby zakaźne, będą nadal hospitalizowani, tyle tylko, że w „zwykłych” szpitalach. Rzecz jasna z zachowaniem izolacji i zasad bezpieczeństwa zarówno dla pacjenta, jak i personelu. Czy nowy budynek szpitala MSWiA w Rzeszowie, 16 miesięcy temu przemianowany na szpital tymczasowy, w którym byli hospitalizowani chorzy na COVID-19 odzyska swoje pierwotne przeznaczenie, czyli nowoczesny SOR z lądowiskiem dla skrzydlatych karetek oraz blok operacyjny z salą hybrydową?

1 kwietnia przestaje obowiązywać szpitalny system zabezpieczenia COVID-19 obejmujący szpitale, w stosunku do których właściwy organ (wojewoda) wydał polecenie, albo nałożył obowiązek udzielania świadczeń poprzez zapewnienie w tych szpitalach na: poziomie I – łóżek dla pacjentów z podejrzeniem zakażenia SARS-CoV-2, poziomie II – łóżek dla pacjentów z podejrzeniem lub potwierdzonym zakażeniem SARS-CoV-2, w tym łóżek intensywnej terapii, z kardiomonitorem oraz możliwością prowadzenia tlenoterapii i wentylacji mechanicznej, a także szpitale tymczasowe – informuje Michał Mielniczuk, rzecznik prasowy wojewody podkarpackiej.

Świadczenia rozliczane wg obowiązujących umów

Zgodnie z zarządzeniem prezesa NFZ, od 1 kwietnia świadczenia związane z leczeniem pacjentów z COVID-19 będą rozliczane w ramach obowiązujących umów z NFZ, na podstawie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. – Dziś (30 marca) szpital tymczasowy MSWiA w Rzeszowie ma jeszcze 5 pacjentów chorych na COVID-19 – mówi rzecznik. Wg Towarzystwa Epidemiologów: hospitalizacja z powodu COVID-19 w oddziałach zakaźnych jest uzasadniona u chorego ze stwierdzanymi łącznie: klinicznymi objawami infekcji układu oddechowego i potwierdzonym radiologicznie (RTG, CT) zapaleniem płuc o obrazie typowym dla COVID-19 oraz dodatnim wynikiem testu genetycznego lub antygenowego w kierunku SARS-CoV-2, wykonanym i zarejestrowanym w ciągu 24 godzin przed ewentualną hospitalizacją w oddziale zakaźnym pod warunkiem, że nie występuje u chorego inny ostry stan chorobowy wymagający bezzwłocznego leczenia specjalistycznego. Chorzy wymagający diagnostyki lub leczenia ostrego stanu chorobowego lub opieki specjalistycznej (np. chirurgicznej, kardiologicznej, ginekologicznej, itd.) wynikającej z choroby zasadniczej, mimo stwierdzenia dodatniego wyniku badania w kierunku COVID-19 nie powinni być kierowani do oddziału zakaźnego, lecz hospitalizowani w oddziale właściwym dla leczenia choroby zasadniczej z zapewnieniem warunków izolacji pacjenta i ochrony osobistej personelu.

Konieczny drugi szpitalny oddział ratunkowy

Szpital tymczasowy w Rzeszowie, w nowym budynku MSWiA został uruchomiony pod koniec listopada 2020 r. Na początku było tam 20 łóżek, w tym 5 respiratorowych. Docelowo miał pomieścić 160 pacjentów, w tym 30 pod respiratorami, z możliwością uruchomienia kolejnych miejsc dla osób wentylowanych mechanicznie i stanowić zabezpieczenie najbardziej newralgicznych potrzeb w szczycie zachorowań. Potrzebny sprzęt został dostarczony z Agencji Rezerw Materiałowych. – Czy w związku z tym, że szpital MSWiA nie będzie pełnił roli szpitala covidowego, będziecie Państwo kontynuować prace w kierunku zakończenia inwestycji i wykorzystania nowego budynku tak jak planowano, czyli jako szpitalnego oddziału ratunkowego, bloku operacyjnego itp? Kiedy przewidujecie Państwo zakończenie prac i oddanie budynku? – zapytaliśmy Zbigniewa Widomskiego, dyr. szpitala MSWiA w Rzeszowie. Pan dyrektor zapewnił Super Nowości, że pytanie zostało wysłane do departamentu komunikacji społecznej przy MSWiA. Obiecał również, że po uzyskaniu odpowiedzi bez zwłoki ją prześle. My wtedy wrócimy do tematu. Jedno jest pewne – uruchomienie drugiego w Rzeszowie szpitalnego oddziału ratunkowego (SOR) jest bardzo potrzebne szczególnie w obliczu wojny za wschodnią granicą i milionów uchodźców w Polsce.

Anna Moraniec

Leave a Reply

Your email address will not be published.