Czy prezydent Komorowski dotrzymał obietnic?

- Chcę, by Polska zmieniła się w nowoczesne, sprawne, stabilne i dostatnie państwo. Żebyśmy płacili mniejsze podatki, a urzędnicy dobrze nimi gospodarowali, skupiając się na wspieraniu edukacji, nauki i kultury, służby zdrowia i zapewnieniu wszystkim poczucia bezpieczeństwa - obiecywał Polakom w 2010 roku Bronisław Komorowski. Fot. Wit Hadło
– Chcę, by Polska zmieniła się w nowoczesne, sprawne, stabilne i dostatnie państwo. Żebyśmy płacili mniejsze podatki, a urzędnicy dobrze nimi gospodarowali, skupiając się na wspieraniu edukacji, nauki i kultury, służby zdrowia i zapewnieniu wszystkim poczucia bezpieczeństwa – obiecywał Polakom w 2010 roku Bronisław Komorowski. Fot. Wit Hadło

Podatki, wiek emerytalny, ulgi dla studentów, dopłaty dla rolników, wsparcie przedsiębiorczości…

Już za dwa tygodnie Polacy będą wybierać prezydenta. Jednym z kandydatów jest urzędujący na tym stanowisku od sierpnia 2010 roku Bronisław Komorowski. W toczącej się obecnie kampanii wyborczej stwierdził on, że dotrzymał danych przed wyborami w 2010 roku obietnic. Sprawdzamy zatem te najważniejsze.

Jak większość polskich polityków, także Komorowski swój program przedstawiał dosyć ogólnikowo. – Chcę, by Polska zmieniła się w nowoczesne, sprawne, stabilne i dostatnie państwo – czytamy na jego ulotce z 2010 roku. – Żebyśmy płacili mniejsze podatki, a urzędnicy dobrze nimi gospodarowali, skupiając się na wspieraniu edukacji, nauki i kultury, służby zdrowia i zapewnieniu wszystkim poczucia bezpieczeństwa. Będę mobilizował rząd do usuwania barier krępujących przedsiębiorczość. Będę walczył o jak najlepsze wykorzystanie środków unijnych, przeznaczonej na rozwój naszej infrastruktury i modernizację wsi.

Ocena „nowoczesnego, sprawnego, stabilnego i dostatniego państwa” z pewnością jest subiektywną sprawą każdego obywatela i zależy w dużym stopniu od jego własnych doświadczeń w różnego rodzaju urzędach i instytucjach oraz statusu materialnego. Niemniej jednak państwo, w którym wyniki wyborów obywatele poznają dopiero po sześciu dniach, a prokuratura i służby specjalne wkraczają do redakcji, która opublikowała kompromitujące dla władzy materiały, trudno uznać za sprawne czy nowoczesne.

Podatki
Prezydent Bronisław Komorowski nie dotrzymał obietnicy obniżenia podatków. Podczas debaty w czerwcu 2010 roku powiedział, że „podnoszenie podatków to najgorsze rozwiązanie”, ale przez niespełna 5 lat podpisał łącznie 13 ustaw, które podwyższyły podatki i daniny obywateli na rzecz państwa w ponad 20 obszarach. Były to m.in.: podwyżka VAT z 22 do 23 oraz z 7 do 8 proc.; podwyżki VAT: na żywność z 3 do 5 proc., na książki z 0 do 5 proc., na ubrania dla dzieci z 8 do 23 proc.; ograniczenie odliczenia VAT od aut firmowych, likwidacja ulgi na Internet, podwyżka składki rentowej ZUS o 33 proc.; podwyżki akcyzy na: alkohol, paliwo i papierosy. Podwyżka VAT miała obowiązywać tylko przez 3 lata (2011-2013), ale prezydent Komorowski podpisał ustawę, która ją utrzymała. Przez 5 lat nie sprzeciwił się zresztą ani jednej ustawie zwiększającej podatki.

W obszarze ulg i podatków prezydent Komorowski dotrzymał natomiast obietnicy zwiększenia ulgi dla studentów i uczniów na przejazdy PKP i bilety miesięczne PKS z 37 do 51 proc. Obowiązuje ona od 2011 roku.

Wiek emerytalny
Przed wyborami w 2010 roku Bronisław Komorowski na pytanie o wiek emerytalny odpowiedział następująco: „Nie ma potrzeby podnoszenia wieku (…) Jest potrzebna zmiana w systemie emerytalnym, ale my proponujemy zmianę na zasadzie wyboru, że ktoś może dłużej pracować, ale nie musi.” Niespełna dwa lata później, już jako prezydent, podpisał jednak nowelizację ustawy o emeryturach i rentach, zgadzając się tym samym na podniesienie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn do 67. roku życia.

Dopłaty dla rolników
W kampanii wyborczej 2010 Bronisław Komorowski nie zapomniał o rolnikach. – Proponuję współdziałanie w kwestiach takich, żeby zbliżać się do wysokości dopłat, które mają rolnicy francuscy czy niemieccy – mówił 30 czerwca 2010 roku. Od tamtego czasu minęło już prawie pięć lat, a polscy rolnicy wciąż otrzymują dużo niższe dopłaty od swoich zachodnich kolegów. Trudno też wskazać jakąś konkretną inicjatywę prezydenta Komorowskiego, która miałaby ten stan rzeczy zmienić.

Bariery przedsiębiorczości
Podobnie jak pięć lat temu, tak i w obecnej kampanii, Bronisław Komorowski często podkreśla konieczność „usuwania barier krępujących przedsiębiorczość”. Rzeczywistość jest jednak nieubłagana, o czym zresztą do prezydenta piszą często sami poszkodowani przez kontrolę skarbową przedsiębiorcy (w ostatnich miesiącach najlepszym tego dowodem jest głośna sprawa Stanisława Kujawy i jego firmy Nexa z Zamościa). Prezydent Komorowski dopiero pod koniec swojej kadencji zgłasza pomysł, by „wątpliwości rozstrzygać na korzyść podatnika”, ale Ministerstwo Finansów nie pozostawia złudzeń, że nie ma on szans na wejście w życie. Zamiast tej zasady, w kontroli skarbowej obowiązuje dziś norma, by 80 proc. kontroli kończyło się karami dla przedsiębiorców.

Nowy model prezydentury?
Podczas podsumowania swojej kadencji prezydent Komorowski stwierdził, że stworzył „model prezydentury otwartej na obywateli”. W tym kontekście trudno jednak zrozumieć jego bierność, gdy w Sejmie przepadały kolejne inicjatywy obywatelskie, dotyczące m.in. 6-latków w szkołach, nauczania historii  czy rozpisania referendum w sprawie wieku emerytalnego (2,5 mln podpisów!). Mimo wielu protestów, prezydent podpisał także ustawę dopuszczającą do obrotu rośliny genetycznie modyfikowane (GMO), a także nowelizację ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, która daje urzędnikom możliwość odebrania rodzicom dzieci z powodu biedy.

Prezydent Komorowski i Podkarpacie
Jako prezydent Bronisław Komorowski wielokrotnie odwiedzał województwo podkarpackie, przecinając tu niejedną wstęgę. W praktyce nie zrobił jednak nic, by pomóc naszemu regionowi w tak ważnych w ostatnich latach dla nas kwestiach jak choćby: droga Via Carpathia, „Janosikowe” czy widmo zakazu wędzenia metodą tradycyjną. Prezydent był po prostu w tych sprawach zupełnie niewidoczny, pozostawiając je rządowi PO-PSL.

Trudno też nie odnieść się do przetargu na zakup 70 śmigłowców wielozadaniowych dla polskich Sił Zbrojnych, w którym, mimo działających w Polsce Zakładów Lotniczych w Mielcu oraz w Świdniku, lukratywny kontrakt wartości kilkunastu mld zł przypadnie najprawdopodobniej francuskiej firmie Airbus. – To nie jest czas, żeby kupować sprzęt gorszy, ale nasz – skomentował taką decyzję ministerstwa obrony prezydent Komorowski, robiąc w ten sposób dwóm polskim zakładom bezprecedensową antyreklamę.

Arkadiusz Rogowski

12 Responses to "Czy prezydent Komorowski dotrzymał obietnic?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.