Czy rząd pomoże zadłużonym rolnikom?

Zdaniem radnego powiatowego, Andrzeja Chrabąszcza, to państwo, a nie kredyt w banku, powinno wesprzeć zadłużonych rolników np. w walce z wirusem ASF. Fot. Paweł Galek

MIELEC, KRAJ. Najpierw, chcąc unowocześnić swe gospodarstwa, zadłużali się, bo musieli mieć tzw. wkład własny do dotacji unijnych. Potem przyszły klęski żywiołowe (powodzi, gradobicia czy suszy). I znowu trzeba było zaciągać kredyty, żeby odbudowywać zniszczenia. Dziś rolników dobijają niskie ceny za żywiec, mleko i inne produkty rolne.

W tej sytuacji poniesienie przez nich wydatków na ochronę np. przed Afrykańskim Pomorem Świń (ASF), nawet przy jej refundacji przez państwo, jest w zasadzie niemożliwe.

Zdaniem radnego powiatowego, Andrzeja Chrabąszcza (PSL), to rząd powinien wziąć na swoje barki pomoc rolnikom. – Państwowa refundacja na bio-asekurację powinna być stuprocentowa – uważa radny. – Powinna zostać wprowadzona renta hodowlana na poziomie gwarantującym godne przeżycie rolników i ich rodzinom w czasie karencji. A po jej zakończeniu to państwo, a nie banki, powinno wesprzeć wznowienie przez nich produkcji.

– Opieką powinni zostać też objęci rolnicy, którzy po zaciągnięciu kredytu, zostaną zmuszeni w związku z wirusem ASF do wstrzymania hodowli – dodaje Chrabąszcz.

Starosta Zbigniew Tymuła (PiS) uważa, że rolnicy są w dużo lepszej sytuacji niż byli kilka lat temu. – Czy państwo polskie można naprawić dekady zaniedbań w ciągu 3 lat? – pyta. – Jest to bardzo trudne. Co się stało z naszymi zakładami pracy, z przetwórniami płodów rolnych? Za czyich rządów zostały sprzedane? I w jakich są teraz rękach?

5 Responses to "Czy rząd pomoże zadłużonym rolnikom?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.