Czy sąd zakaże publikacji o Ryszardzie Podkulskim?

Fot. Archiwum
Fot. Archiwum

Biznesmeni muszą liczyć się z zainteresowaniem mediów.

Znany biznesmen Ryszard Podkulski skierował do sądu wniosek o… zakazie publikacji oraz kolportażu niewydanych numerów Super Nowości na okres jednego roku. Złożył go jeszcze przed serią artykułów na temat jego działalności. Nie widząc treści publikacji, chciał prewencyjnie zapobiec ich ukazaniu się na łamach Super Nowości. Zamiast skorzystać z normalnej drogi sądowej, chciałby zastosowania wobec nas drastycznego środka, który przypomina cenzurę prewencyjną z okresu PRL. Wolne i niezależne media mają nie tylko prawo, ale obowiązek informowania o wszystkim co interesuje i bulwersuje opinię publiczną.

O tym, że taki wniosek został złożony do sądu, przeczytaliśmy w Gazecie Wyborczej w artykule dotyczącym Ryszarda Podkulskiego. Naszym zdaniem, to cenzura prewencyjna. Czy wolne media nie mają prawa pisać o takich czy innych działaniach przedsiębiorców, zwłaszcza jeśli są one bulwersujące, a ci działają w sferze publicznej? Czy media mają zamilknąć i nie opisywać afer gospodarczych, bo zamieszane są w nie prywatne spółki i prywatni przedsiębiorcy. Tak jak ponad prawem nie stoją politycy, tak ponad prawem nie mogą stać przedsiębiorcy.

Nie wiemy, jakie będzie postanowienie sądu. Gdyby jednak sąd przychylił się do absurdalnego wniosku biznesmena, oznaczałoby to m.in., że jako jedyni spośród mediów nie moglibyśmy publikować ważnych informacji z nim związanych. Trwają przecież postępowania prokuratorskie dotyczących zgłoszeń złożonych przez wspólników Ryszarda Podkulskiego, którzy czują się przez niego pokrzywdzeni.

W czerwcu ruszy proces w sprawie wyprowadzenia majątku z Rzeszowskich Zakładów Graficznych. To sprawa, którą interesują się ze zrozumiałych względów wszystkie media. Prokuratura przygotowała akt oskarżenia dotyczący wyprowadzania majątku na szkodę spółki, w której część udziałów posiada Skarb Państwa. W tej sprawie biznesmen jest jednym z oskarżonych.

W interesie publicznym jest więc informowanie opinii publicznej o przebiegu tego procesu. Dlaczego Super Nowości miałyby być jedynym medium, któremu knebluje się usta? Byłoby to niepojęte. Czy Polska miałaby stać się na powrót krajem cenzury, tak jak w okresie PRL?

W przeszłości publikowano artykuły dotyczące działalności Ryszarda Podkulskiego. Podobnie robiły inne gazety i inne media. Nigdy też nie zapadł żaden wyrok sądowy przeciwko Super Nowościom związany z artykułami na temat Ryszarda Podkulskiego. To zrozumiałe, że jego działalność budzi zainteresowanie. Czy media nie informują o różnych aspektach działalności przedsiębiorców, tak ogólnopolskich, jak i lokalnych? Informują. Dlaczego akurat Podkulskiego miałyby dotyczyć inne zasady? Sfera gospodarcza musi być przejrzysta i media mają obowiązek o niej informować.

Super Nowości nie dadzą się zastraszyć. Wolne media mają prawo i obowiązek informować o wszystkim, co bulwersuje i interesuje opinię publiczną. W przeciwnym razie oznaczałoby to, że prawie 25 latach od rozpoczęcia przemian, które doprowadziły do powstania III Rzeczypospolitej, wróciliśmy do punktu wyjścia. Nie chcemy żyć w PRL-bis, gdzie tak jak kiedyś telefon sekretarza PZPR, wola wpływowego biznesmena skutkuje zamykaniem ust wolnej prasie.

Skąd taka reakcja?
Przypomnijmy. W serii artykułów, którym chciał zapobiec Ryszard Podkulski, ujawniliśmy nieznane dotąd opinii publicznej informacje, które wcześniej krążyły nieoficjalnie w wąskim środowisku prawników i biznesmenów. Równolegle sprawą interesowały się też inne gazety, które publikowały artykuły na ten temat.

Opisaliśmy historię przedstawioną przez wspólników, a przez długie lata bliskich partnerów biznesowych i przyjaciół Ryszarda Podkulskiego, którzy zarzucają mu działania na ich szkodę. Chodzi o dwie spółki Europa II Plaza i Autonika Konsorcjum. W obu w 2013 r., według relacji wspólników, miało dojść do działań, na które nie wyrazili zgody, ani o nich nie wiedzieli. W wyniku tych operacji miało dojść do wyprowadzenia majątku o wartości przekraczającej 100 milionów złotych.

***
Od tygodnia chcemy porozmawiać z Ryszardem Podkulskim. Spotkanie wyznaczone na ten tydzień zostało przez biznesmena przesunięte na przyszły tydzień. Liczymy, że tym razem do niego dojdzie.

***
Jeśli tylko otrzymamy informację na temat postanowienia sądu w tej sprawie, poinformujemy o tym Państwa.

Mirosław Przybylski

17 Responses to "Czy sąd zakaże publikacji o Ryszardzie Podkulskim?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.