Czy sałaty w torebkach foliowych są groźne dla zdrowia?

- Jako konsumenci nie możemy dać się zwariować, jakimiś incydentalnymi przypadkami zakażeń. Wszystkie produkty spożywcze dopuszczone do spożycia są sprawdzane przez wiele instytucji. Od inspekcji sanitarnej przez handlową itp. Chcąc jeść surowe warzywa czy owoce, które są najzdrowsze nie możemy wszystkiego też sterylizować. Przestrzegając jednak podstawowych zasad higieny możemy znacznie zmniejszyć prawdopodobieństwo zatrucia pokarmowego - mówi dietetyk Sabina Walat, nauczyciel z Zespołu Szkół Gospodarczych w Rzeszowie. Fot Wit Hadło
– Jako konsumenci nie możemy dać się zwariować, jakimiś incydentalnymi przypadkami zakażeń. Wszystkie produkty spożywcze dopuszczone do spożycia są sprawdzane przez wiele instytucji. Od inspekcji sanitarnej przez handlową itp. Chcąc jeść surowe warzywa czy owoce, które są najzdrowsze nie możemy wszystkiego też sterylizować. Przestrzegając jednak podstawowych zasad higieny możemy znacznie zmniejszyć prawdopodobieństwo zatrucia pokarmowego – mówi dietetyk Sabina Walat, nauczyciel z Zespołu Szkół Gospodarczych w Rzeszowie. Fot Wit Hadło

PODKARPACIE. Tzw. „gotowe sałaty”, czyli mieszanki sałat, pakowne w torebki foliowe mogą być źródłem bakterii E.coli.

Po spożyciu sałaty paczkowej w Anglii dwie osoby zmarły, a ponad 150 zostało zakażonych patogenną bakterią E. Coli. Ponad 60 chorych wymagało hospitalizacji. Powodem tych zakażeń była najprawdopodobniej patologiczna bakteria E. coli (pałeczka okrężnicy) oznaczona symbolem 0157 – podały zagraniczne media.

Dr Paweł Grzesiowski z Instytutu Profilaktyki Zakażeń uspokaja jednak: – Nie obawiajmy się wszystkich bakterii E. coli. Do zakażenia może dojść jedynie po spożyciu produktów skażonych patologiczną pałeczką okrężnicy. I dodaje, że aż 40 proc. tych bakterii stanowi mikrobiom naszego organizmu.

Odpowiednie brytyjskie instytucje rządowe (Public Health England) badają sprawę. Na razie nie potwierdzają, czy rzeczywiście to sałata była odpowiedzialna za zakażenia E.coli. Nie wykluczają jednak takiego scenariusza. Ostrzegają jednocześnie, żeby wstrzymać się z zakupem sałat z torebek. Zdecydowanie rekomendują ich umycie przed spożyciem, mimo że producenci, którzy najczęściej wykorzystują przedrostek „fit” na opakowaniach, zapewniają, że warzywa są myte przed zapaczkowaniem.

Mycie myciu nierówne

To właśnie proces mycia paczkowanych sałat może budzić najwięcej wątpliwości. W zakładach przetwarzających takie warzywa godzinami moczy się je w wodzie ze środkami chemicznymi, które teoretycznie mają je dezynfekować, np. chlorem (chlor też jest szkodliwy dla zdrowia!). Jednak bakterie dostają się do sałaty poprzez glebę, w której rośnie, a proces „mycia”, jakiemu jest poddawana przez masowych producentów nie jest wystarczający, aby się ich pozbyć.

Znane są już wcześniejsze przypadki wykrycia E.coli w takich sałatach. Trzy lata temu w jednej z brytyjskich sieci supermarketów wycofano partię całą partię paczkowanego warzywa jednego z producentów – właśnie z powodu bakterii E.coli.

Anna Moraniec

Leave a Reply

Your email address will not be published.