Czy to benzen podtruł dzieci w szkole?

Czwartkowa (4 bm.) ewakuacja uczniów Szkoły Podstawowej nr 9. Dziś po tych dramatycznych wydarzeniach pozostały, na szczęście, już tylko wspomnienia. Fot. Paweł Galek
Czwartkowa (4 bm.) ewakuacja uczniów Szkoły Podstawowej nr 9. Dziś po tych dramatycznych wydarzeniach pozostały, na szczęście, już tylko wspomnienia. Fot. Paweł Galek

MIELEC. W powietrzu wykryto jedną z najgroźniejszych trucizn przemysłowych…

Najprawdopodobniej związki chemiczne zawarte w farbie, którą pomalowano salę gimnastyczną w Szkole Podstawowej nr 9, spowodowały zatrucie ponad 45 uczniów podczas apelu. O jaką substancję dokładnie chodzi? Mówi się o benzenie, czyli jednej z najgroźniejszych trucizn przemysłowych, którego śladowe ilości wykryto w powietrzu. Wykluczono natomiast takie związki jak: metan, tlenek węgla czy siarkowodór.

W poniedziałek (8 bm.) Szkoła Podstawowa nr 9 przy ul. Drzewieckiego w Mielcu po raz pierwszy od feralnego zdarzenia zostanie otwarta dla uczniów. Jednak sala gimnastyczna, gdzie doszło do zatrucia, jest nadal wyłączona z użytkowania. Aż do odwołania.

Dzieci słaniały się na nogach, mdlały…
Materiał do analiz i badań z pomieszczenia pobrała specjalnie w tym celu sprowadzona jednostka ratownictwa chemicznego Państwowej Straży Pożarnej. W szkole pracowali też kontrolerzy Inspekcji Sanitarnej. W sali gimnastycznej ustawiono urządzenia pomiarowe z filtrami, których celem było wykrycie ewentualnych substancji toksycznych. Postępowanie w tej sprawie prowadzi policja pod nadzorem Prokuratury Rejonowej.

Przypomnijmy, że do nieszczęścia doszło w czwartek (4 bm.) ok. godz. 10.30 w sali gimnastycznej podczas uroczystego apelu dla dzieci z klas 4 – 6. Nagle kilkoro uczniów zgłosiło objawy bardzo złego samopoczucia, skarżąc się m.in. na bóle głowy i brzucha oraz nudności. Dzieci zaczęły słaniać się na nogach, mdleć… Liczba słabnących rosła lawinowo.

Ewakuowali czterysta osób
Dolegliwości zgłosiło 34 uczniów z blisko 200 uczestniczących w apelu. Kilka godzin później liczba ta zwiększyła się do 45. Ponad 20 dzieci przewieziono do szpitali w Mielcu, Kolbuszowej i Nowej Dębie. Dziś już mają się dobrze, cali i zdrowi są już w domach.

Zarządzono natychmiastową ewakuację wszystkich blisko 400 uczniów i 35 nauczycieli. Swoje oddziały opuściły też przedszkolaki, które korzystają z pomieszczeń w budynku szkoły. Prezydent Daniel Kozdęba podjął też decyzję o odwołaniu piątkowych lekcji i o wyłączeniu z użytkowania hali sportowej, w której doszło do zdarzenia.

Podtruwało ich także na lekcjach WF?
Jeszcze nie ustalono, co podtruło dzieci. Wszystko wskazuje na to, że były to jakieś związki chemiczne znajdujące się w farbie, którą pomalowano salę gimnastyczną. Nie wyklucza tego też policja. O jaką dokładnie substancję chodzi? Mówi się, że mógł być to benzen, który wykryto w powietrzu. Jest to jedna z najgroźniejszych trucizn przemysłowych.

W tej sytuacji pojawia się pytanie, czy toksyczna farba, jeśli takową się okaże, którą pół roku temu pomalowano halę sportową, podtruwała również uczniów, którzy codziennie ćwiczyli tam w ramach lekcji wychowania fizycznego, zwłaszcza, że, co wydaje się być oczywiste, wcześniej związek ten ulatniał się dużo intensywniej z pomalowanych ścian niż w feralny czwartek, kiedy doszło do masowego zatrucia, o którym mówiła cała Polska.

***
Benzen wchłania się drogą oddechową i przez skórę. Zatrucie tym związkiem może prowadzić do śmierci. Poprzedzają ją objawy narkotyczne, arytmia i zaburzenie oddychania.

Paweł Galek

One Response to "Czy to benzen podtruł dzieci w szkole?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.