RZESZÓW. Dyrektor Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2 31 grudnia dyscyplinarnie zwolnił dwie przewodniczące związków zawodowych.
„Dyrektor, Krzysztof Bałata, podjął decyzję o zwolnieniu dyscyplinarnym 2 pielęgniarek, przewodniczących Zarządu ZOZ ZPOA: pani Katarzyny Ciura i pani Joanny Buż – przy naszym zdecydowanym sprzeciwie i negatywnej decyzji??. Czy to początek restrukturyzacji szpitala kosztem pielęgniarek – pytają związkowcy na Facebooku i sami sobie odpowiadają: To usuwanie skutecznych związkowców walczących o pieniądze i godne warunki pracy”.
Związkowcy informację o dyscyplinarnym zwolnieniu koleżanek dostały po spotkaniu dyrekcji z ordynatorami poszczególnych klinik i pielęgniarkami oddziałowymi, na którym Bałata poinformował o swojej decyzji.
Czy to zwolnienie nie jest chęcią zatkania ust związkowcom? – pytamy. – Dyrekcja nigdy nie stosowała odpowiedzialności zbiorowej. Sprawa dotyczy wyłącznie dwóch zwolnionych przedstawicielek jednego związku – odpowiada Krzysztof Bałata. Sytuacja w szpitalu jest bardzo napięta. Czy jest jeszcze miejsce na rozmowę? – Decyzja dotycząca rozwiązania umów o pracę została podjęta. O innych sprawach dyrekcja jest gotowa i otwarta na rozmowy z pracownikami, o ile proponowane tematy będą zgodne z przepisami prawa słyszymy. Z kim dyrektor będzie rozmawiał, skoro związki straciły przewodniczących? – W szpitalu nie działa tylko jeden związek zawodowy. Jest zatem pole do dialogu – mówi Bałata.
I przedstawia swoje stanowisko, które jest odpowiedzią na stanowisko związków działających w szpitalu, z dnia 28 grudnia, zawarte w 14-punktowym dokumencie, dostępnym na Facebooku. Co pisze? „W pierwszej kolejności jednoznacznie stwierdzam, iż rozpowszechniany przez dwa związki zawodowe (pielęgniarek operacyjnych i anestezjologicznych i pielęgniarek i położnych), materiał wpisuje się w kampanię zmierzającą do destrukcji relacji wewnętrznych oraz wizerunku zewnętrznego szpitala”. Odnosząc się zaś do 14 punktów pisze „niemal wszystkie zawierają manipulacje, są nacechowane negatywnymi emocjami, część z nich w stronniczy sposób przedstawia sytuację oraz zawiera retoryczne pytania sugerujące złą wolę dyrekcji. Fakty są inne”.
I odnosząc się do treści zawartych w owym dokumencie stwierdza, że dwa związki (wspomniane wyżej), w imię partykularnych interesów wybranych osób z zarządu, planują zerwanie porozumienia z 24 lipca 2018 roku, co wyartykułowane zostało w piśmie do dyrekcji z dnia 20 grudnia: w razie nieuwzględnienia wysuniętych żądań zostanie ogłoszony strajk z zachowaniem 14 dniowego terminu od dnia jego zgłoszenia”. Stanowisko dyrektora zawiera siedem punktów i podsumowanie, w którym zwraca się do wszystkich pracowników aby rozważyli i ocenili działania podejmowane przez zarządy dwóch związków zawodowych , bo aktywności te nie są w interesie ani pracowników ani dobra szpitala czy pacjentów „jest przejawem troski wyłącznie o własną pozycję i posady”.
Dyrektor przypomina kolejny raz, że groźba strajku jest próbą zerwania porozumienia którego zapis przytacza: „strony zobowiązują się do niepodejmowania akcji protestacyjnych lub wszczynania sporów zbiorowych (…) do 1 stycznia 2021 roku.
Anna Moraniec



17 Responses to "Czy to początek restrukturyzacji szpitala kosztem pielęgniarek? – pytają związkowcy"