
MIELEC. Uczniowie z klas 1-3 ze Szkoły Podstawowej nr 6 w gimnazjum.
Niemałe kontrowersje wywołała decyzja władz miasta o adaptacji pomieszczeń Gimnazjum nr 1 pod potrzeby najmłodszych uczniów (klas 1-3) ze Szkoły Podstawowej nr 6. Na ten cel na ostatniej sesji radni przeznaczyli ponad 81 tys. zł. Coraz częściej pada pytanie: czy to początek „wygaszania” wyludniającego się Gimnazjum nr 1?
Wiceprezydent Jan Myśliwiec: – Nie planujemy zamknięcia tego gimnazjum – uspakaja. – Ono musi przyjąć swoją formułę działania, tak jak inne tego typu placówki oświatowe. To duże zadanie, które stoi przed nami, radą pedagogiczną i dyrekcją tej szkoły. – Przez lata sytuacja w tym gimnazjum ciągnęła się w taki, a nie inny sposób. Dziś robimy pierwszy krok do zagospodarowania budynku przy ul. Biernackiego (czyli Gimnazjum nr 1 – red.).
Myśliwiec przypomina, że 6-letnie dzieci, które od nowego roku szkolnego przychodzą do podstawówek, już za kilka lat pojawią się w gimnazjach. – A więc i w „Jedynce” nastąpi wzrost uczniów. Choćby tym kontekście nie dążymy do likwidacji tej szkoły – przekonuje. Pytany o koncepcję rozwoju Gimnazjum nr 1, odpowiada: – Żeby taki dokument został dobrze opracowany, trzeba dużo czasu. To nie rodzi się w miesiąc – podkreśla.
– To co zostanie wykonane w gimnazjum (remont pomieszczeń – od red.) dla uczniów klas 1-3 przyczyni się tylko do poprawy stanu technicznego budynku gimnazjum – zaznacza wiceprezydent. – Ławeczki i stoliki w przyszłości na pewno zostaną wykorzystane. Jeśli nie w tej placówce, to w innej. Gwarantuję to, bo mamy sporo potrzeb w tym zakresie.
Do tematu powrócimy.
Paweł Galek


