
z obiektów osiedla Smoczka. Fot. Paweł Galek
Jedna z dróg na os. Mościska nosi nazwę „ulica Doliny”. Nie chodzi tu o wklęsłą formę terenu, tylko o porucznika Armii Krajowej, Stanisława Dolinę. Wielu mielczan jest tym zbulwersowanych. Uważają, że to brak szacunku dla mieleckiego bohatera.
Na problem zwróciła uwagę radna Urszula Malińska. – Do dziś ta nazwa nie została zmieniona. Jest nadal ulicą Doliny mimo tego, że wielokrotnie wnioskowaliśmy o zmianę tego stanu rzeczy. To samo dotyczy ulicy Gwoździowskiego, która powinna nosić pełną nazwę, czyli ks. Bolesława Gwoździowskiego, osoby zacnej i zasłużonej – podkreśla.
Niezłomny żołnierz
Waldemar Wiącek, naczelnik Wydziału Urbanistyki Urzędu Miasta, tłumaczy, że ulice Doliny i Gwoździowskiego, podobnie jak inne trakty miały pełne patronaty, ale w 2016 r. jedną uchwałą zredukowano je w celu uproszczenia ich nazewnictwa. Naczelnik obiecał jednak, że podejmie działania, aby obie ulice odzyskały pełne nazwy.
O kogo chodzi? Por. Stanisław Dolina (ur. 1909 r.) z wykształcenia był krawcem, ale już miesiąc po napaści Niemiec na Polskę zaczął tworzyć grupę konspiracyjną. W Związku Walki Zbrojnej pełnił funkcję komendanta rejonu Mielec. Organizował akcje dywersyjno-sabotażowe. Po wkroczeniui Sowietów do Polski, trafił do łagrów. Po powrocie do Polski w 1947 r. był inwigilowany przez Urząd Bezpieczeństwa. Zmarł w 1973 r., po jednym z przesłuchań. Dwa lata temu na jednym z obiektów osiedla Smoczka powstał jego mural.
Ks. Bolesław Gwoździowski (1910-1978) – kapłan i wychowawca młodzieży. Jako rektor kaplicy gimnazjalnej św. Stanisława Kostki uchronił ją od likwidacji i zamiany na placówkę oświatową. W 1979 r. stała się ona pierwszą świątynią parafii Ducha Świętego.
Paweł Galek


