Czy urzędnicy zarabiają za mało?

Czy pracownicy Urzędu Miejskiego zarabiają za mało? Fot. Paweł Galek

Czy urzędnicy miejscy w Kolbuszowej zarabiają za mało? Zdaniem wieloletniej sekretarz magistratu, obecnie radnej, Barbary Bochniarz, zdecydowanie tak. Jak mówi, problem ten dotyczy szczególnie doświadczonych pracowników sfery budżetowej, których pensje nie różnią się zbytnio od pieniędzy, które otrzymują nowicjusze.

Zdania na temat kolbuszowskich urzędników wśród mieszkańców są podzielone. dotyczy to także ich wynagrodzeń. Cienia wątpliwości nie ma Barbara Bochniarz, która w magistracie przepracowała prawie trzy dekady, w tym ostatnie lata na stanowisku sekretarza. Obecnie przebywa na emeryturze i sprawuje mandat radnej miejskiej.

Podwyżki są co roku

Jej zdaniem, urzędnicy zarabiają za mało. – Mają bardzo niskie wynagrodzenia. Jest to bolesna sprawa. Przy tym nawale pracy, jaka jest w urzędzie, przy obostrzeniach związanych z koronawirusem, przy schodzeniu na dół do petentów i załatwianiu często ich spraw w świetlicy, sytuacja płacowa pracowników jest bardzo trudna
– przekonuje. – Zmniejszyła się również różnica w pensjach, które otrzymują pracownicy o dużym i małym stażu. Wydaje się, że jest to do wyprostowania przez administrację i to jeszcze w tym roku – oświadczyła.
Burmistrz Jan Zuba nie mówi nie. – Pani Basia, jako wieloletni sekretarz gminy, ma podstawy do tego, żeby mówić o tym, jak wyglądają wynagrodzenia w naszym urzędzie. Staramy się podnosić te pensje co roku. Nie oznacza to, że wszyscy są usatysfakcjonowani. Dostrzegamy ten problem od wielu lat i staramy się poprawiać sytuację. I nadal będziemy to robić, oczywiście w miarę naszych możliwości. Nie stać nas na takie skokowe podwyżki, jak słyszymy; o 600, 1000 czy 1200 zł. O tym możemy zapomnieć
– podkreśla burmistrz.

Odgórny nakaz

Uważa on, że wpływ na całą sytuację ma fakt, iż minimalna płaca zasadnicza rośnie w bardzo szybkim tempie. – W efekcie ktoś, kto ma 30 lat pracy, otrzymuje 20 proc. wysługi i zarabia niewiele więcej od osoby, która dopiero rozpoczyna pracę – tłumaczy. – Dla przykładu, jeśli 1 stycznia 2022 r. przyjdzie do nas ktoś nowy, to na dzień dobry dostanie 3010 zł płacy zasadniczej. A osoba, która przepracowała 30 lat, otrzymuje niewiele więcej plus dodatek stażowy. Dotyczy to całej sfery budżetowej: domów kultury, bibliotek, przedszkoli, szkół itd. – Inna sprawa jest taka, że odgórny nakaz podnoszenia wynagrodzeń powoduje duży wzrost wydatków na ten cel. W momencie, kiedy pojawiła się pierwsza regulacja minimalnej płacy zasadniczej, to wydatek gminy z tego tytułu wyniósł 2 mln zł. A więc są to olbrzymie obciążenia, biorąc pod uwagę wielkość naszego budżetu – nie kryje burmistrz.

Paweł Galek

2 Responses to "Czy urzędnicy zarabiają za mało?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.