Czy w Przemyślu złamano prawo wyborcze?

Robert Choma, prezydent Przemyśla, zamierza po raz czwarty powalczyć o fotel szefa miasta nad Sanem. Prezydent zarzutów prawicowców konsekwentnie nie komentuje, podkreślając, że decydujący głos w tej spornej sprawie należy do Państwowej Komisji Wyborczej. Fot. Archiwum
Robert Choma, prezydent Przemyśla, zamierza po raz czwarty powalczyć o fotel szefa miasta nad Sanem. Prezydent zarzutów prawicowców konsekwentnie nie komentuje, podkreślając, że decydujący głos w tej spornej sprawie należy do Państwowej Komisji Wyborczej. Fot. Archiwum

PRZEMYŚL. Zdaniem prawicowców, Robert Choma nie miał prawa zmieniać nazwy komitetu po rejestracji, a przemyski komisarz PKW godzić się na to.

Działacze przemyskiej Nowej Prawicy złożyli w Państwowej Komisji Wyborczej wniosek o wykreślenie z rejestru komitetów wyborczych Komitetu Wyborczego Wyborców Roberta Chomy „ Porozumienie dla Przemyśla”. Powód? Zmiana nazwy komitetu po jego rejestracji jest, zdaniem działaczy Nowej Prawicy, nielegalna. A zmiana ta nastąpiła po interwencji prawicowców, którzy przytomnie zauważyli, że w nazwie komitetu wyborczego Chomy nie mogły występować nazwy stowarzyszeń: Regia Civitas i Towarzystwo Przyjaciół Przemyśla i Regionu.

Komisarz wyborczy rację przyznał działaczom Nowej Prawicy i Komitet Wyborczy Wyborców Roberta Chomy Regia Civitas i TPPiR zmienił swą nazwę na KWW Roberta Chomy „Porozumienie dla Przemyśla”. Tyle że to zdaniem prawicowców, była już musztarda po obiedzie. Chcą delegalizacji komitetu Chomy, bo jego nazwę zmieniono co prawda na właściwą, ale już po rejestracji.  – Po raz kolejny złamano w biały dzień prawo wyborcze – stwierdził podczas konferencji szef przemyskich struktur Nowej Prawicy, Błażej Wilk. – Z naszej analizy prawnej wynika, iż nie ma możliwość zmiany nazwy komitetu po jego rejestracji – zauważył Wilk. – Takie działanie wyklucza nie tylko istniejące prawo wyborcze, ale także komentarze do prawa wyborczego autorstwa Stefana Jaworskiego, obecnego przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej – dodał.

Paweł Wittner z Nowej Prawicy wprost zarzuca przemyskiemu komisarzowi wyborczemu, że ten, godząc się na zmianę nazwy komitetu wyborczego Chomy po jego rejestracji faworyzował obecnego włodarza Przemyśla. – To nie buduje zaufania do działań Państwowej Komisji Wyborczej w Przemyślu i stwarza obawy o uczciwy przebieg wyborów w tym mieście – powiedział wprost P. Wittner.

Prawicowcy nie ukrywają, że PKW przychyli się do ich już nie sugestii, ale wręcz żądania wykreślenia komitetu Roberta Chomy, podejmą dalsze kroki. – Nie może być tak, że w Przemyślu prawo wyborcze jest łamane przez aktualnego prezydenta i miejscowego komisarza PKW w biały dzień i PKW nie reaguje – podkreślają. – Jeśli PKW nie zechce dostrzec tak ewidentnego braku poszanowania prawa przez swego przedstawiciela i obecnego włodarza miasta, będziemy zmuszeni „rozsławić” Przemyśl jako miasto bezprawia wyborczego w Warszawie – zapowiedzieli.

Monika Kamińska

One Response to "Czy w Przemyślu złamano prawo wyborcze?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.