
RZESZÓW. Ratusz szuka firmy, która dostarczy i zamontuje świąteczne iluminacje.
W zeszłym roku urzędnicy prezydenta Tadeusza Ferenca na zimowe przystrojenie miasta wydali lekką ręką 615 tys. zł. Przetarg wygrał przedsiębiorca z Gliwic, który pod różnymi firmami co roku wypożycza Rzeszowowi świąteczne iluminacje. Dziś dowiemy się, kto i za ile dostarczy i zainstaluje światełka w tym sezonie.
We wtorek, 13 października, miasto ogłosiło przetarg na wypożyczenie iluminacji świetlnych. Na zgłoszenia zainteresowanych miasto nie dało długiego terminu. Właśnie w środę, 21 października, mija termin składania ofert. Czy w tym roku przetarg wygra znowu firma z Gliwic?
Z roku na rok coraz drożej
Odeon wygrywał przetargi od 2008 do 2011 roku, a z roku na rok firmie płacono coraz więcej. W 2008 r. wydaliśmy na ten cel ponad 367 tys. zł., później już ok. 573 tys. zł. W 2010 roku miasto wydało rekordowo ponad 724 tys. zł. W 2011 roku było to niewiele mniej, bo 701 tys. zł. Od 2012 do 2013 roku miasto płaciło firmie Perfekt-Rem, którą z Odeonem łączy osoba właściciela, od 479 tys. zł do 697,4 tys. zł. Rok temu wykonawcą była formalnie osoba prywatna, Remigiusz Starobrat, który jednak związków z Odeonem i Perfekt-Remem się nie wypierał. Miasto za bożonarodzeniowe światełka w 2014r. zapłaciło 615 tys. zł.
Krytyków iluminacyjnej polityki prezydenta zastanawia od lat, że w Polsce jest tylko jeden przedsiębiorca, akurat z Gliwic, który specjalizuje się w dekoracjach świetlnych i zawsze jest w stanie spełnić warunki rzeszowskiego przetargu.
Iluminacje mają w tym roku rozbłysnąć od 6 grudnia na Rynku oraz deptakach, a więc przy ul. Kościuszki, 3 Maja, Grunwaldzkiej, na placach Farnym i Śreniawitów, przy ul. Jagiellońskiej, Marszałkowskiej, Asnyka, Lisa-Kuli, Grottgera, Piłsudskiego, Słowackiego, Matejki, Sokoła, Kopisty, a także przy rondzie Jana Pawła II, Rejtana – Kopisty – Niepodległości i przy wiaduktach Tarnobrzeskim i Śląskim, a także na skwerze Górskiego.
Co będzie ze studnią?
Tymczasem na studni na rzeszowskim Rynku na życzenie ratusza pozostawiono zimowe iluminacje na cały rok. Zamiast dodawać uroku, są one w opinii wielu mieszkańców i turystów raczej kiczowatą ozdobą i obiektem drwin. Teraz większość światełek się już wypaliła i studnia zamiast zachwycać, odstrasza. Nowej iluminacji studni jednak w obecnym przetargu nie przewidziano.
Najwięcej kontrowersji wzbudza każdego roku koszt wypożyczenia bożonarodzeniowych światełek. W zeszłym roku była to kwota 615 tys. zł, dwa lata temu niemal 700 tys. zł. W porównaniu z rokiem 2007, kiedy to cena wypożyczenia światełek wyniosła około 150 tys. zł, miasto z naszych podatków płaci za iluminacje ponad 4 razy więcej.
Agata Flak



14 Responses to "Czy w tym roku miasto za bożonarodzeniowe światełka znowu zapłaci krocie?"