Czy wypadek na autostradzie to było samobójstwo?

Kierowca skody nie miał żadnych szans na przeżycie, zderzając się czołowo z samochodem ciężarowym. Fot. Archiwum PSP Dębica
Kierowca skody nie miał żadnych szans na przeżycie, zderzając się czołowo z samochodem ciężarowym. Fot. Archiwum PSP Dębica

RZESZÓW. Kierowca dążył do czołowego zderzenia.

Super Nowości jako jedyne pisały o tragicznym wypadku, który miał miejsce 14 czerwca na autostradzie pod Dębicą w kontekście samobójstwa. I powoli potwierdzają się nasze przypuszczenia, tak przynajmniej wynika z przesłuchań, jakie przeprowadzili policjanci.

29-letni kierowca jadący skodą fabią wjechał na lewy pas autostrady i jadąc pod prąd, w stronę Rzeszowa zderzył się czołowo z ciężarowym mercedesem, który przewoził w beczkach 5 ton miodu. Sam zginął na miejscu, ale na szczęście niegroźnym obrażeniom uległ kierowca ciężarówki. W GDDKiA zaraz po wypadku tłumaczyli nam, że wszystkie wjazdy na autostradę są bardzo dobrze oznakowane. Organizacja ruchu w obrębie autostrady została pozytywnie zaopiniowana przez policjantów. Przestrzegając przepisów ruchu drogowego oraz oznakowania poziomego i pionowego nie ma możliwości wjechać na autostradę A4 „pod prąd” – tłumaczyli.

Już wówczas pisaliśmy o tym, że do naszej redakcji dotarły informacje, że kierowca skody zrobił to celowo. Co nie jest czymś dziwnym, bo były już wypadki, w tym na Podkarpaciu, w których kierowcy właśnie w ten sposób popełniali samobójstwo.

Kierowca mercedesa chciał uniknąć zderzenia
– To dopiero początek wyjaśnienia tej sprawy. Jeszcze nie powołaliśmy biegłego. Zostało do przesłuchania kilku świadków, ale rzeczywiście mogę potwierdzić, że zeznania osób, które jechały samochodem ciężarowym, wskazują kierowcę skody jako tego, który dążył do zderzenia – mówi Jacek Żak, szef Prokuratury Rejonowej w Dębicy.

Okazuje się, że kierowca mercedesa widział już z pewnej odległości skodę jadącą pod prąd i był w stanie bezpiecznie się z nią minąć. Jednak w pewnym momencie kierujący skodą zaczął jechać celowo w stronę mercedesa, dążąc do czołowego zderzenia. Kierowca mercedesa próbował jeszcze hamować, ale na niewiele to się zdało.

Grzegorz Anton

Leave a Reply

Your email address will not be published.