Czy wystawiono faktury „na wyrost”?

O przemyskich wodociągach znów głośno i znów niestety negatywnie. Wydaje się, ze nomen omen, sporo wody jeszcze upłynie, nim PWiK stanie się transparentną spółką. Fot. Monika Kamińska

PRZEMYŚL. Miasto uznało, że działano na szkodę przemyskich wodociągów.

W zeszłym miesiącu do przemyskiej Prokuratury Rejonowej wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa na szkodę Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Przemyślu. Jak się dowiedzieliśmy, poprzednie władze spółki wystawiły fakturę za usługę, która według rzeczoznawców nie została należycie wykonana. Usługa miała polegać na pielęgnacji zieleni  należącej do PWiK-u. Teraz policja na zlecenie prokuratora ustala fakty i te ustalenia będą miały wpływ na to, czy wszczęte zostanie śledztwo.

Przypomnijmy: w marcu Rada Nadzorcza PWiK-u zawiesiła prezesa spółki z zakazem pojawiania się w jej siedzibie. Powodem były nieprawidłowości, których dopatrzyła się w zarządzaniu przemyskimi wodociągami po interpelacji radnego Pawła Zastrowskiego (Koalicja Obywatelska). W kwietniu były szef spółki został odwołany w trybie natychmiastowym i tymczasowo kierowanie PWiK-iem powierzono sekretarzowi miasta, Dariuszowi Łapie do czasu rozstrzygnięcia konkursu. Konkurs ów został rozstrzygnięty w końcu czerwca, ale nim to się stało, miasto przyjrzało się dokumentacji w wodociągach.

No i niestety, dopatrzono się nieprawidłowości w fakturach. Okazało się bowiem, że wystawiono dokumenty do zapłaty za usługę pielęgnacji zieleni dla jednej z wiodących przemyskich firm zajmujących się tego typu działalnością, ale powstały wątpliwości co do tego, czy usługa została prawidłowo wykonana. Zdaniem powołanych przez miasto rzeczoznawców z zakresu dendrologii (nauka o drzewach przyp. autora) firma nie wywiązała się z tego, za co kolokwialnie mówiąc, miała dostać pieniądze. Mimo to miała je według dokumentacji otrzymać. Uznano to za próbę wyłudzenia na szkodę spółki i zgłoszono sprawę prokuraturze. – Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa wpłynęło do Prokuratury Rejonowej w Przemyślu wpłynęło 10 czerwca, 24 czerwca prokurator przekazał zbadanie sprawy policji, która w tej chwili wykonuje czynności w celu ustalenia czy doszło do popełnienia przestępstwa – poinformowała prok. Marta Pętkowska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Przemyślu.

Przyjdzie nam zatem poczekać na ustalenia policji, a tymczasem jak już informowaliśmy w zeszłym tygodniu na jego początku w siedzibie PWiK-u pojawili się agencji warszawskiej CBA, którzy także pofatygowali się do domu byłego prezesa spółki. Wszystko to miało związek z ogólnokrajowy „przekrętem” polegającym na tym, że  firma z Bielska – Białej oferująca specjalistyczny sprzęt dla spółek wodociągowych za łapówki załatwiała sobie lukratywne kontrakty na jego dostawę. Jak ustalono także przemyskiemu PWiK-owi owa firma sprzedała nietani sprzęt. Wiadomo, że przesłuchano byłego prezesa i jednego z pracowników oraz zabezpieczono dokumenty i kopie binarne.

Monika Kamińska

One Response to "Czy wystawiono faktury „na wyrost”?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.