
STALOWA WOLA. Mieszkańcy miasta przecierają oczy ze zdumienia po pierwszych decyzjach personalnych nowego prezydenta. Jednym z ekspertów ws. cen śmieci i ścieków będzie nauczyciel historii.
Prezydent Lucjusz Nadbereżny najpierw powołał byłego prezesa Miejskiego Zakładu Komunalnego na swego doradcę, a zaraz potem zrobił czystkę we władzach miejskiej spółki. Posady stracili m.in. prezes i trzech członków rady nadzorczej. Funkcję prezesa pełni księgowa, która za czasów odwołanego prezesa wyleciała z pracy. W firmie trwa audyt.
Doradcą Nadbereżnego został Mariusz Piasecki. Kiedyś był zaufanym Andrzeja Szlęzaka, który powołał go na prezesa MZK. Na rok przed wyborami Piasecki złożył rezygnację ze stanowiska prezesa i wyprowadził się ze Stalowej Woli. Wrócił na krótko przed wyborami i stanął po stronie Nadbereżnego.
Takiej karuzeli nazwisk i stanowisk świat nie widział
W kampanii wyborczej ceny za usługi komunalne były elementem przetargowym. Przed zarzutami Nadbereżnego o „haracze komunalne”, zarząd MZK musiał się bronić i chcąc nie chcąc, stanął za Szlęzakiem. Gdy ten przegrał wybory, wiadomo było, że dni zarządzających zakładem są policzone. Piasecki nie mógł wrócić na stanowisko, bo prowadzi działalność konkurencyjną do MZK. Został więc doradcą prezydenta. Nadbereżny chwali go za kompetencje i pracowitość. Wkrótce nadarzyła się okazja do dania mu dodatkowego zajęcia, oczywiście płatnego.
Prezydent zwrócił się do Rady Nadzorczej MZK o opinię ws. odwołania Roberta Chciuka ze stanowiska prezesa. Trzech członków RN – Władysław Stępień, Tomasz Pajęcki i Ryszard Sadz – sprzeciwiło się i złożyło rezygnację. To był swego rodzaju prezent dla prezydenta Nadbereżnego, który nie krył niechęci m.in. do radnego sejmiku Stępnia. Prezydent powołał w ich miejsce trzech nowych członków RN, w tym… Mariusza Piaseckiego. A później wszystko poszło już gładko. Obowiązki prezesa zaczęła pełnić Anna Pasztaleniec, z którą Chciuk kiedyś rozwiązał umowę z powodu nieprawidłowości przy projekcie budowy zakładu przetwarzania odpadów. Teraz ona prowadzi audyt w spółce. Po jego zakończeniu prezydent Nadbereżny podejmie dalsze decyzje personalne.
jam



One Response to "Czystka w miejskiej spółce"