
RZESZÓW. W środę znad skate-parku zdemontowane zostało zadaszenie pneumatyczne. Prace rozpoczęły się dzień wcześniej. Firma odpowiedzialna za budowę zadaszenia zaczęła demontaż oświetlenia i okablowania, z balonu spuszczono powietrze. W czwartek skaterzy mogli już korzystać z obiektu.
Wykonanie zadaszenia skate-parku było zadaniem, które wygrało jeszcze w pierwszej edycji Rzeszowskiego Budżetu Obywatelskiego. Jednak z inwestycja wartą ok. 700 tys. zł nie szło gładko. Pompowanie pneumatycznego dachu zakończyło się dopiero 1 lutego br. Potem miał nastąpić jego odbiór, ale z tym pojawiły się problemy. Miasto twierdziło, że to strażacy zablokowali odbiór budowlany. Jak wyjaśnił nam wówczas st. kpt. Grzegorz Wójcicki, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Straży Pożarnej w Rzeszowie, komenda wydała dla Miasta Rzeszowa jedynie posiłkową opinię do Nadzoru Budowlanego w sprawie spełnienia wymagań ochrony przeciwpożarowej. Urzędnicy miejscy wysłali do Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju pismo z prośbą o odstąpienie od wytycznych, które wymagają zastosowania w pneumatycznym dachu dodatkowej podpory.
Zadaszenie wróci nad skate-park jesienią. Od decyzji ministra zależy, czy miasto będzie mogło wówczas pozytywnie zakończyć odbiór zadaszenia
bsz


