– Davos jest jednym z ulubionych miejsc

 Maciej Staręga. Fot. Grzegorz Potelicki
Maciej Staręga. Fot. Grzegorz Potelicki

SPORTY ZIMOWE. Szwajcarskie Davos od kilku sezonów jest szczęśliwym miejscem dla Macieja Staręgi, który regularnie punktuje tam w zawodach Pucharu Świata. 

W tym sezonie Polak wywalczył tam pierwsze w sezonie punkty Pucharu Świata, zajmując w niedzielę 20. miejsce w sprincie techniką dowolną. O rywalizacji w Davos oraz początkach sezonu zimowego opowiada Maciej Staręga.

Maciej Staręga tradycyjnie od kilku sezonów regularnie punktuje w szwajcarskim Davos. – Davos jest dla mnie jednym z ulubionych miejsc w Pucharze Świata. Liczyłem tu na pierwsze punkty i dobry występ – opowiada Maciej Staręga. – Jestem zadowolony ze swojej postawy. Mimo że nie udało mi się dostać do półfinału, to czułem, że jestem w stanie nawiązać walkę z rywalami – dodaje. – Najcięższe są zawsze kwalifikacje, gdyż z roku na rok poziom wzrasta i dostanie się do pierwszej „30” jest coraz trudniejsze. Staram się nad tym pracować, ale przyznam, że nie jest to proste – wyjaśnia podopieczny Janusza Krężeloka.

We wcześniejszych startach w Kuusamo oraz Lillehammer Maciej Staręga dwukrotnie zajmował 54. miejsce w sprincie stylem klasycznym. – Początek sezonu nie był udany. Chcieliśmy rozpocząć starty na nieco lepszym poziomie, ale jak to w sporcie – nie wszystko udaje się tak, jak zaplanujesz. Wiem, gdzie popełniliśmy błąd i teraz staramy się na spokojnie skorygować plan – tłumaczy obecnie najlepszy polski sprinter. – Myślę, że starty w Davos to już jakiś efekt tej poprawki, bo mój organizm funkcjonował tu lepiej niż w Skandynawii – kontynuuje Maciej Staręga.

W kolejnych tygodniach nie zobaczymy polskich biegaczy w zawodach Pucharu Świata. – Teraz odpoczywamy od Pucharu Świata. W najbliższy weekend będziemy startowali w zawodach FIS w Strbskim Plesie – opowiada 26-latek. – Nie są to zawody z cyklu Alpen Cup, ale nam pasują. Rozegrane zostaną tam dwukrotnie sprinty oraz bieg długodystansowy, więc będzie można się sprawdzić i zrobić dobre FIS-punkty na biegi dystansowe – zaznacza Maciej Staręga. – To jest ważne, bo jak potem widać na zawodach, start między dobrymi zawodnikami daje możliwość osiągnięcia lepszego wyniku, na przykład dzięki temu, że możemy się kogoś złapać i biec razem z nim – podsumowuje reprezentant Polski.

Opr. Aneta Jamroży /Anna Karczewska – PZN

Leave a Reply

Your email address will not be published.