
DĘBICA. Jeśli nie zbudują nowego bloku, Dębica zostanie bez sal operacyjnych.
Dębica czeka na nowy blok operacyjny. Jest już projekt, pozwolenia na budowę, dyrektor szpitala czeka tylko na zielone światło…, czyli finansowanie. Starostwo czeka z decyzją do końca roku.
– Blok jest potrzebny, bo brakuje sal operacyjnych, a stary blok nie spełnia wymogów stawianych przez nowe przepisy, które zaczną obowiązywać w 2016 roku – mówi Przemysław Wojtys, dyrektor szpital w Dębicy.
Starego nie da się przebudować
Według rozporządzenia, blok operacyjny powinien mieć sale operacyjne pośrodku, a korytarze dookoła. Obecny blok operacyjny w Dębicy ma korytarz na środku i trzy sale po bokach. – Przebudowa starego bloku jest niemożliwa z przyczyn technicznych, dlatego przygotowaliśmy projekt nowego bloku – tłumaczy dyrektor.
Nowy blok miałby powstawać w miejscu obecnej pralni. W nowym budynku mieściłaby się sterylizatornia, stacja łóżek (mycie, dezynfekcja i ubieranie łóżek), 5 sal operacyjnych, w tym jedna okulistyczna oraz lądowisko dla helikopterów. Potrzebne są nie tylko nowe sale, ale też lądowisko, bo obecnie przy szpitalu nie mogą lądować śmigłowce ratunkowe.
Może UE wesprze?
Szpital ma już w ręku projekt budowlany i pozwolenie na budowę. Kosztorys nowego obiektu z wyposażeniem opiewa na 25 mln zł. – Jestem w stanie nawet wziąć kredyt, bo bez tego bloku nie będzie działała chirurgia, ortopedia, ginekologia i położnictwo – mówi dyrektor.
– Na pewno w ciągu tej kadencji chcemy rozwiązać ten problem – mówi Mateusz Pasek, wicestarosta dębicki. – Czekamy na uszczegółowienie RPO, możliwe, że uda nam się pozyskać unijne wsparcie dla budowy bloku. Myślę, że do końca roku sprawa się wyjaśni.
Artur Getler


