Degrengolada trwa

Fot. Paweł Dubiel

SIATKÓWKA. PLUSLIGA. Dwunasta porażka Asseco Resovi (w ub. rozgrywkach rundy zasadniczej było ich trzynaście), a do końca sezonu pozostało osiem kolejek.

Ostatnia w tabeli Visła Bydgoszcz pokonała zawodzącą na całej linii Asseco Resovię. Dzięki temu zwycięstwu (drugie w tym sezonie) zespół trenera Przemysława Michalczyka podtrzymał nadzieje na utrzymanie, a resoviacy, choć przegrali trzeci meczu z rzędu… awansowali na 10. miejsce.

Rzeszowianie do meczu w Bydgoszczy przystąpili pod wodzą Wojciecha Serafina, dotychczasowego asystenta zwolnionego w ub. tygodniu trenera Piotra Gruszki. Tak jak można było przypuszczać niewiele jednak ta roszada dała, bowiem zespół z Rzeszowa wciąż zawodzi na całej linii, a zmiana szkoleniowca była tylko „zamieceniem problemów pod dywan”. Z kolei zespół trenera Przemysława Michalczyk tuż przed zamknięciem okienka transferowego pozyskał Michała Filipa z Cerrad Czarnych Radom, a wcześniej do klubu znad Brdy powrócił rozgrywający Michał Masny (grał tam już w latach 2010-2013). Pozyskanie dwóch ww. okazało się przysłowiowym strzałem w dziesiątkę.

Niemal przez całą pierwszą partię prowadzenie przechodziło z rąk do rąk, a żadnej z drużyn nie udawało się odskoczyć na bezpieczny dystans. Przez długi czas trwał pojedynek atakujących Zbigniewa Bartmana z Michałem Filipem. W statystyce lepiej wypadał ten pierwszy (75 proc. skuteczności ataku) przy 62 rywala, ale to atakujący Visły odegrał kluczową rolę w końcówce seta. Przy prowadzeniu Asseco Resovii 24:22 najpierw Filip popisał się udanym atakiem, a za chwilę dorzucił asa serwisowego. W kolejnych akcjach bydgoszczanie zablokowali Nicolasa Hoaga i było po secie. W kolejnych dwóch setach górą byli już rzeszowianie, choć miejscowi mieli swoje szanse. Szczególnie w trzeciej partii, gdzie goście przechylili szalę dopiero na samym finiszu. Bydgoszczanie jednak nie zwiesili głów i doprowadzili do tie-breaka, w czym duża zasługa drugiego obok Michała Filipa, wychowanka klubu z Rzeszowa Jakuba Peszki. Choć Visła zaczęła piątego seta przegrywając 1:3 szybko złapała swój rytm. Przy zmianie stron odskoczyła na dwa punkty przewagi i nie dała sobie już odebrać zwycięstwa.

VISŁA Bydgoszcz 3
ASSECO RESOVIA 2
(26:24, 18:25, 22:25, 25:19, 15:12)
VISŁA:
Masny 3, Peszko 18, Woch 7, Filip 30, Quiroga 10, Gałązka 10 oraz Szymura (libero), Bronisławski (libero), Gryc, Śiwczyk, Urbanowicz, Gil
ASSECO RESOVIA:
Komenda 1, Marechal 7, Kosok 4, Bartman 23, Hoag 16, Lemański 18 oraz Perry (libero), Schulz 1, Shoji 1, Mariański (libero), Achrem 1, Krulicki, Buszek
Sędziowali
: P. Ignatowicz i W. Kobienia (obaj z Opola). Widzów 1410. MVP Michał Filip.

3 Responses to "Degrengolada trwa"

Leave a Reply

Your email address will not be published.