„Dekalog” Grzegorza Brauna

– Prezydent nie może wszystkiego, ale wiele powinien chcieć – przekonywał Grzegorz
Braun. Fot. Wit Hadło

W sobotę, mimo pandemii oraz obostrzeń, odbyła się konferencja programowa
Grzegorza Brauna, kandydat Konfederacji na prezydenta Rzeszowa. Wraz ze swoimi
ekspertami poseł przedstawił swój program, a jego główne punktu nazwał
„dekalogiem”.
– Prezydent miasta – co to za figura? Czy to święty Mikołaj, który dla każdego ma coś
miłego? Nie. To figura polityczna, o, jak na mój gust, bardzo ograniczonych kompetencjach.
Prezydent nie może wszystkiego, ale wiele powinien chcieć – przekonywał Grzegorz Braun.
Jak mówił, nie może podejmować decyzji, które zależą od innych władz, musi być jednak
rzecznikiem interesu mieszkańców miasta.
– Prezydent musi być orędownikiem projektów ważnych, perspektywicznych, z zawsze
świeżą pamięcią o przeszłości, o tradycji. Prezydent nie ma być organizatorem rzeszowskiej
grupy rekonstrukcji historycznej, wybranych rozdziałów z historii naszego miasta, ale musi
być tej historii świadom – kontynuował kandydat. – Rzeszów to wspaniałe miasto, żeby na
gruncie doświadczeń, tradycji, a także osiągnięć wybiegać w przyszłość. Ale przyszłość,
rozwój, modernizacja, nie mogą być fałszywie, mylnie, definiowane jako np. nieustanne
powiększanie długu miasta – stwierdził.
Odniósł się krytycznie do działań prezydenta Tadeusza Ferenca, który dążył do poszerzenia
granic stolicy regionu. Braun nazwał to „fetyszem rozwoju miasta”. – Czas, by Rzeszów
zaczął nadążać za własnym dotychczasowym rozwojem terytorialnym – podkreślił Braun. –
Rzeszów rozszerzył się, ale dorobił się w wielu miejscach nieużytków. Trzeba tę rzeszowską
ziemię użyźnić, tak żeby wydała plony dla mieszkańców.
Zaznaczył, że chce miasta przyjaznego mieszkańcom, a nie rzeszowskiej republiki
deweloperów.
Od czego zacząłby swoją prezydenturę? – Muszę powiedzieć otwarcie, dolą prezydenta jest
robienie dobrych interesów w interesie mieszkańców. A dobre interesy trzeba zacząć od
bilansu otwarcia, od audytu – oświadczył. Miałby objąć finanse personalia, kadry i struktury
administracyjne.

Praca za czynsz i fort „Maczek”

– Nie przybyłem do Rzeszowa jako solista, nie przybyłem do Rzeszowa jako człowiek-
orkiestra. Poważnych problemów nie rozwiązuje się w pojedynkę. Prezydent ma uosabiać
wolę polityczną determinację. A najważniejsze kompetencje, to wiedzieć, kogo się radzić –
stwierdził Braun. To właśnie jego eksperci przedstawili „dekalog” Brauna, który zawiera się
w hasłach – Rzeszów: – obszar zintegrowany, polityka przestrzenna, polityka gospodarcza i
rozwój infrastruktury, zarządzanie majątkiem miasta, polityka edukacyjna, kultura i sztuka,
sport i rekreacja, polityka społeczna, bezpieczeństwo, sprawne i przyjazne zarządzanie
miastem.
Pojawiło się kilka ciekawych postulatów. Wiesław Walat, były wiceprezydent Rzeszowa
mówił o pierwszym „przykazaniu”. – Nigdy więcej nie odbieramy sąsiadom ich ziemi –
zaapelował. Poinformował, że Grzegorz Braun nie zamierza dążyć do poszerzania granic
miasta, bo jak zauważył „wzmacniając siebie, osłabiamy innych”.
W trzecim „przykazaniu” dotyczącym polityki gospodarczej i rozwoju infrastruktury Tomasz
Buczek z Ruchu Narodowego zaproponował oryginalny pomysł, by przy prezydencie
otworzyć biuro przemysłu polsko-chińskiego ora polsko-indyjskiego. – To dwie ważne
sprawy w kontekście nowo powstałego jedwabnego szlaku – argumentował.
Jednym z pomysłów zawartych w „Polityce edukacyjnej” było wprowadzenie rzeszowskiego
bonu edukacyjnego dla szkół podstawowych i średnich, a także domowego przedszkola.
Opieka przez babcie i ciocie miałaby zostać finansowana w formie bonu.
Jest też propozycja Programu „Praca za czynsz”. -Tak żeby mieszkaniec mógł go
odpracować. Myślę, że taki program pozwoli na to, że będziemy mieć coraz mniej
wykluczonych społecznie i biednych ludzi – tłumaczyła Teresa Pracownik. Szczególną troską
chcą otoczyć seniorów, przekazując tzw. talon opiekuńczy dla osób, które zajmowałyby się
starszymi osobami.
Pojawiła się też kwestia bezpieczeństwa oraz potrzeba powstania piątej dywizji operacyjnej
na bazie 21. Brygady Strzelców Podhalańskich. – W Rzeszowie jest miejsce, żeby utworzyć
fort „Maczek” – przekonywał jeden z doradców Brauna, Andrzej Zapałowski. – Rzeszów
powinien mieć na tyle rozbudowane środowisko armii, żeby mieszkańcy Rzeszowa i Polski
czuli się bezpiecznie.
Całość konwencji można obejrzeć na profilu Facebook’owym Grzegorza Brauna.

23 Responses to "„Dekalog” Grzegorza Brauna"

Leave a Reply

Your email address will not be published.